Pisałam już o tym kiedy zacząć szkolenie psa. W jednym zdaniu – szkolenie zaczyna się, gdy tylko pies przekroczy próg naszego domu. Czy tego chcemy, czy nie, pies od początku uczy się zasad panujących w domu. Powtarza zachowania nagradzane i unika zachowań nienagradzanych/karanych.

Jeśli chcemy się wziąć za formalne szkolenie psa, trzeba się najpierw zastanowić jaką metodą będziemy go szkolić. Każda z metod ma swoje plusy i minusy. Trzeba zawsze pamiętać, by dobrać metodę do charakteru i predyspozycji naszego psa, a nie kierować się swoimi przyzwyczajeniami, czy wygodą. Ważne jest też, by wszyscy opiekunowie psa stosowali te same metody szkolenia. W przeciwnym razie proces szkolenia będzie przebiegał dużo wolniej, a pies będzie zdezorientowany. Jakie metody szkolenia mamy do wyboru?

Metoda tradycyjna

Jaką metodą szkolić psa?

Ta metoda ma swój początek w szkoleniu psów wojskowych. Psy – żołnierze miały być, podobnie jak ludzie, przede wszystkim niezawodne. Zakłada się w niej, że pies reaguje na zasadzie prostych odruchów, trochę jak maszyna. Człowiek powinien być dominującym „samcem alfa”, a pies powinien posłusznie i możliwie szybko wykonywać jego rozkazy. Metoda ta dopuszcza stosowanie kar fizycznych i zastraszania. Zakłada się, że pies najszybciej i najefektywniej uczy się komend unikając bólu. Dlatego też w praktyce używa się kolczatek, dławików, obroży elektrycznych itp. Komendy „siad” uczy się psa przyciskając jego zadek do ziemi i pociągając za kolczatkę do góry, krzycząc przy tym komendę „siad”. Stosując metodę tradycyjną czekamy na błąd psa, by móc go skorygować. Niestety metoda ta pomimo swojej brutalności jest nadal powszechnie stosowana, a to z tego prostego powodu, że jest efektywna i działa. Do przemyślenia zostawiam wam kwestie etyczne.

Metoda kontrastowa

Można ją nazwać metodą „kija i marchewki”. Polega na nagradzaniu dobrych zachowań i karaniu za złe zachowania. W szkoleniu psa metodą kontrastową postępuje się w ten sposób, aby działanie rozkazu/komendy było wzmocnione przez bodziec mechaniczny i z chwilą gdy pies pod wpływem przymusu wykona wymaganą czynność, nagradza się go. Komendy „siad” uczymy tą metodą przyciskając zadek psa do ziemi, wydając komendę „siad” i nagradzając, gdy pies usiądzie. Bodziec mechaniczny powinien być zawsze silniejszy niż pokarmowy, w przeciwnym razie działanie przymusu będzie coraz słabiej wpływało na psa.

Metoda wyróżnieniowa

Polega na nagradzaniu smakołykiem pożądanych zachowań psa. Wyróżniamy tylko te zachowania, które się nam podobają. Jest to dość dobra metoda na początek szkolenia prostych komend np. „siad”. Problem pojawia się, gdy chcemy nauczyć psa bardziej złożonej komendy. Minusem jest też słaba precyzja wykonywania komend, oraz utrudniona praca na odległość.

Metoda naśladowcza

Jaką metodą szkolić psa?

Stosowana w szkoleniu grupowym, oraz w myślistwie. Doświadczony pies „profesor” stanowi wzór do naśladowania dla młodszego psa, który dopiero uczy się danego zachowania. Jest to dobra metoda na przykład podczas uczenia młodego psa pracy w wodzie. Jednak nauka komendy „siad” tą metodą wydaje się nieuzasadniona. Istnieje wiele innych, szybszych i bardziej efektywnych metod.

Metoda naturalna (pozytywna, symbiotyczna)

Jaką metodą szkolić psa?

Powstała we Francji w latach 70-tych, a jej twórcą jest etolog Joseph Ortega. Swoje doświadczenie wykorzystał przy opracowywaniu naturalnych metod szkolenia, opartych na wrodzonych predyspozycjach psa, instynktach, pozytywnym nastawieniu, empatii i komunikacji. W metodzie tej nie znajdziemy żadnych form przymusu fizycznego, czy psychicznego. Pies uczy się wykonywania komend, ponieważ chce, a nie by uniknąć kary. Metoda naturalna opiera się na pozytywnym wzmocnieniu, czyli nagradzaniu pożądanych zachowań, które pojawiły się spontanicznie, albo prowokowaniu interesujących nas zachowań i nagradzaniu ich w celu wzmocnienia.

Metoda Klikerowa, często kojarzona ze szkoleniem pozytywnym,  pojawiła się w 1985 roku wraz z książką Karen Pryor „Don’t shoot the dog. The New Art of Teaching and Training”. Polega na zaznaczaniu pożądanego zachowania kliknięciem i nagrodzeniu psa. Istnieją trzy metody uzyskania pożądanego zachowania:

  • naprowadzanie smakołykiem
  • wyłapywanie spontanicznych zachowań
  • kształtowanie, gdy budujemy złożone zachowanie nagradzając poszczególne jego etapy

Więcej o metodzie klikerowej napiszę w jednym z kolejnych postów. Pracuję też nad filmikiem o tym jak zacząć pracę z klikerem. Dlatego zachęcam do subskrybowania mojego kanału na youtube i oczywiście oglądania kolejnych filmów ;D

 

Jaką metodą szkolić psa?

Gdy już wybierzemy metodę szkoleniową odpowiednią dla naszego psa dobrze jest przygotować sobie plan działania. Każde szkolenie składa się z pojedynczych sesji szkoleniowych. Jak zaplanować taką sesję, by szkolenie było szybkie, miłe i efektywne?

Przede wszystkim sesje powinny być stosunkowo krótkie. Lepsze jest szkolenie składające się z kilku 5-10 minutowych sesji dziennie, niż jedna godzinna sesja raz w tygodniu. Jeżeli wydaje się wam, że nie macie czasu na codzienne szkolenie psa to nieprawda. Przerwa na reklamy w telewizji trwa około 5 min, woda na kawę gotuje się kolejne 5 min… jest to świetny czas na naukę psa jakiejś nowej komendy.

Kolejna zasada jest taka, że podczas jednej sesji szkoleniowej ćwiczymy tylko jedno nowe zachowanie. Takie podejście ułatwia komunikację. Psu łatwiej będzie zrozumieć czego od niego oczekujemy.Gdy pies już opanował komendę możemy zwiększyć nieco stopień trudności. Chodzi mi tu o dokładność wykonywanego ćwiczenia, czas jego trwania, intensywność rozproszeń oraz dystans. I tak wydając psu komendę z coraz to większego dystansu nie możemy oczekiwać, że będzie on wykonywał komendę coraz dłużej i dokładniej. Zwiększamy tylko jedno kryterium podczas jednej sesji szkoleniowej.

Zanim zaczniemy uczyć psa nowej komendy sami musimy określić co ona dokładnie oznacza. Na przykład „siad” oznacza, że pies ma możliwie szybko i równo usiąść i…jak długo ma pozostać w tej pozycji? Czy siad oznacza tylko, że pies ma usiąść z pozycji stojącej, czy też z leżącej, a może w trakcie chodu? Czy komenda „działa” tylko w domu, czy też na zewnątrz, na trawie, na pisaku, na betonie, w wodzie? Jeżeli będziemy uczyli danej komendy tylko w jednym pokoju, to nie oczekujmy od psa, że usiądzie zawsze i wszędzie.

Jaką metodą szkolić psa?

Kolejne etapy szkolenia wyglądają następująco. Najpierw uzyskujemy zachowanie (przez naprowadzanie, wyłapywanie, lub kształtowanie), później je utrwalamy, generalizujemy (tak, by komenda „działała” we wszystkich warunkach) i na koniec utrzymujemy przez zmienny schemat nagradzania. Okazuje się, że gdy pies umie już jakieś zachowanie, najskuteczniejsze jest zmienne nagradzanie. Czyli nagradzamy psa co piąte, lub dziesiąte wykonanie komendy. Czasem podajemy psu smakołyk z ręki, czasem rzucamy go na ziemię, a czasem bawimy się zabawką. Ważne jest też by zmieniać smakołyki i zawsze zaskakiwać psa nowymi niespodziankami.

Dobrze jest monitorować postępy szkolenia. Można prowadzić zapisy, lub nagrywać kolejne sesje szkoleniowe. Proces szkolenia nie zawsze postępuje liniowo. Zanim wpadniemy w panikę, że nasz pies „cofa się w rozwoju” zobaczmy z jakiego miejsca startowaliśmy i ile udało się już osiągnąć. Jeśli psiak nie robi postępów może należy pomyśleć nad zmianą metody szkoleniowej, systemu nagradzania, a może za szybko przeskakujemy do kolejnego etapu?Mam nadzieję, że ten wpis ułatwi wam nieco szkolenie waszego psa. Szkolenie powinno być zabawą i przyjemnością dla psa i dla człowieka. Należy jednak nadać mu jakąś strukturę i przemyśleć czego i jak chcemy psa nauczyć. Dalej to już tylko cierpliwość, konsekwencja i ćwiczenie, ćwiczenie, ćwiczenie 😀