W miniony weekend Haker skończył cztery lata! Szok i niedowierzanie.

Wróciłam właśnie z wakacji, na które nie mogłam zabrać moich psiaków. Po dwóch tygodniach rozłąki spojrzałam na Wektora i Hakera nowym, świeżym okiem i wiecie co…? Doszłam do wniosku, że mam całkiem fajne, bezproblemowe i radosne psiaki 😀

Jednak nie stały się takie z dnia na dzień. To co mam teraz zawdzięczam codziennej, systematycznej i konsekwentnej pracy przez ostatnie cztery lata. Wszystkie psy, również te moje szaraki, mają swoje zalety i wady. Nikt z nas nie jest też idealnym opiekunem dla swojego psa. Ideały po prostu nie istnieją. Jednak lata pracy nad sobą i nad moimi psami dają całkiem zadowalające rezultaty. Zresztą zobaczcie sami 😀

Sto lat Hakerku! <3