Ci z was, którzy uczestniczyli w Wyzwaniu Piesologii już wiedzą, że jakiś czas temu wyjechałam na drugi koniec świata. Na kanale zamieściłam też intro, które zapowiadać będzie filmiki z nowej serii “Piesologia świat”. Dziś mogę już zdradzić, że pojechałam do Szanghaju, by spotkać się ze znaną youtuberką Weroniką i porozmawiać z nią na temat sytuacji psów w Chinach. Weronika od 1,5 roku mieszka i pracuje w Szanghaju, płynnie mówi po Chińsku i bacznie przygląda się codziennemu życiu Chińczyków. Pokazuje Chiny swoimi oczami na kanale Weronika Truszczyńska. Posiada dwa koty: Barbarę uratowaną ze schroniska i przygarniętego z ulicy Wtorka.

Pies w kulturze Chin

Chińska kultura posiada bardzo bogatą symbolikę i wśród tych symboli pojawia się dość często pies. Najbardziej znany jest chyba pies Fo (Fo oznacza w języku chińskim Buddę), zwany też lwem chińskim. Jest to symbol potęgi i dostojeństwa, chroni przed złymi mocami i duchami. Był umieszczany przed budynkami państwowymi i świątyniami. Ponoć najlepszym prezentem dla cesarza była para porcelanowych figurek psów Fo. Taki prezent był oznaką szacunku dla władcy. Pies Fo pojawił się w kulturze Chin pod wpływem buddyzmu za czasów dynastii Han (208 p.n.e. – 221 n.e.). W buddyzmie to lew był symbolem świętości, jednak w Chinach nie znano wówczas lwów. Dlatego stworzono istotę, która wyglądem miała przypominać lwa na bazie znanego wszystkim dobrze psa. W obecnych czasach psa Fo można spotkać przed hotelami, czy restauracjami. W każdym sklepie z pamiątkami bez problemu znajdziemy figurki psów Fo.

pies Fo

lifeandmore.pl

Pies pojawia się też w chińskiej astrologii jako jeden z dwunastu znaków zodiaku. Jedna z legend głosi, że Budda zaprosił do siebie wszystkie stworzenia, ale tylko dwanaście z nich stawiło się na wezwanie. Wśród nich znalazł się pies, który symbolizuje lojalność, uczciwość i zawziętość. Weronika, z którą miałam przyjemność się spotkać jest właśnie spod znaku psa. Jeśli urodziliście się w 1982, 1994, lub 2016 również jesteście ze znaku psa 😀 Pamiętajcie tylko, że w Chinach rok zaczyna się nieco później, czyli pod koniec stycznia, lub w lutym. Kolejny rok 2018 będzie rokiem metalowego psa.

Chińskie rasy psów

Mastif tybetański

Chińczycy stworzyli całą masę przeróżnych ras psów. Bardzo rozpoznawalną rasą jest pekińczyk, który utożsamiany był czasem z psem Fo. Jest to rasa wyhodowana w Mandżurii i do połowy XIX wieku była nieznana poza granicami Chin. Pekińczyki strzegły bram świątynnych przed złymi duchami. Cieszył się też wyjątkowym uznaniem wśród chińskich cesarzy. Do innych popularnych ras pochodzących z Chin należą mops, shar-pei (nazwa ta oznacza dosłownie “piaszczysta skóra”), shih tzu (czyli “lwi pies”), lhasa apso, spaniel tybetański, grzywacz chiński, czy mastif tybetański. Rzadziej spotykanymi rasami są terier tybetański, chiński pies imperialny, chiński pies Chongqing, Xiasi Dog, czy wywodzący się od owczarka niemieckiego Kunming Wolfdog.

Jak to jest mieć psa w Chinach?

Liczba ludzi zamieszkujących Szanghaj przekracza 24 miliony (dane z 2015 roku). Dla porównania w całej Polsce mieszka nieco ponad 38 milionów ludzi. Ciężko sobie wyobrazić posiadanie psa w tak ogromnym mieście. A jednak wielu mieszkańców Szanghaju posiada psy i inne zwierzęta domowe. Weronika twierdzi, że psy często mieszkają w domach starszych ludzi, których nie odwiedzają dzieci i wnuki. Psy są więc lekarstwem na samotność. Okazuje się też, że są wyznacznikiem statusu społecznego. W Szanghaju preferowane są psy rasowe od kundelków i panują dość często zmieniające się mody. Weronika mówi, że najpopularniejsze obecnie są pudle i samojedy. Jak widzicie na zdjęciu poniżej bez problemu udało mi się znaleźć “dwa w jednym” czyli oba psy przechadzające się nad rzeką Huangpu. Ponoć popularne były też mastify tybetańskie, jednak nie są to psy łatwe do trzymania w tak wielkim mieście i wiele z nich bardzo źle skończyło.

Samojed i pudel – dwie najpopularniejsze rasy psów w Szanghaju

Jeśli ktoś zdecyduje się na trzymanie psa w Szanghaju musi iść na policję ze stosownymi papierami od weterynarza oraz zdjęciem pupila i wyrobić mu licencję. W zależności od wielkości psa opłata za wyrobienie takiej licencji może się różnić. Warto jednak się nieco wykosztować, bo posiadanie psa bez licencji jest niedozwolone i w skrajnym wypadku policja może odebrać pupila właścicielowi. Weronika powiedziała mi, że takie sytuacje nie zdarzają się często. Jeśli jednak mamy złośliwego sąsiada, który z jakichś przyczyn nie lubi naszego psa… lepiej uważać. Większość psów w Szanghaju wyprowadzanych jest na smyczach, a ich właściciele sprzątają po swoich pupilach. Próbowałam dotrzeć do jakiegoś psiego parku, jednak usytuowane są one na takich rubieżach miasta, że nie ma szans dojechać tam środkami komunikacji miejskiej.

Jak wygląda schronisko dla zwierząt w Szanghaju?

Tym bardziej nie udało mi się dotrzeć do schroniska. Weronika miała wątpliwą przyjemność odwiedzić chińskie schronisko dla zwierząt, z którego przygarnęła kota. Podróż trwała ponad godzinę. Schronisko znajdowało się na obierzach miasta w miejscu, które bardziej przypominało wieś niż jedno z najbardziej zaludnionych miast na świecie. Na miejscu Weronika zastała wiatę zbitą z desek i przykrytą blaszanym dachem. W środku znajdowało się kilkadziesiąt psów i kotów oddzielonych od siebie siatką. Zwierzęta nie miały boksów, ani klatek. Weronika przyznaje, że w Chinach nikt specjalnie nie przejmuje się losem bezdomnych zwierząt i tego typu schroniska nie działają do końca legalnie.

Czy w Chinach naprawdę jedzą psy?

Chiny słyną z tego, że można tu zjeść dosłownie wszystko…również psa. Weronika zapewniała mnie, że tradycja jedzenia psiego mięsa nie jest tak powszechna jak nam się może wywawać. Psy trafiają na talerze głównie w południowo-wschodniej prowincji Guangdong. Nieopodal znajduje się cieszące się złą sławą miasto Youlin, w którym co roku odbywa się festiwal psiego mięsa. Podczas trwającego dziesięć dni festiwalu uśmierca się i zjada dziesiątki tysięcy psów. U wielu Chińczyków, również tych mieszkających w Szanghaju, budzi to podobne obrzydzenie jak u nas w Europie. W Szanghaju pies jest zwierzęciem domowym, a jedzenie psiego mięsa jest prawnie zakazane. Choć tradycja jedzenia psów w Chinach sięga około 400 lat, festiwal w Youlin  powstał stosunkowo niedawno i na szczęście z roku na rok traci na popularności.

Prowincja Guangdong

Mam nadzieję, że spodobał wam się ten wpis, a temat psów w różnych krajach i kulturach jest dla was ciekawy. Jeśli tak to zachęcam do obejrzenia filmiku poniżej i subskrybowania mojego kanału. Postaram się co jakiś czas odwiedzać różne ciekawe kraje i podpytywać osoby, które w nich mieszkają jak traktowane są tam psy. Napiszcie koniecznie w komentarzach, czy podoba wam się mój pomysł na nowy cykl wpisów i filmików na kanale.

kliknij by obejrzeć filmik