W naszym ludzkim świecie nie do pomyślenia jest, żeby pies gryzł rękę, która go karmi. Przecież kochamy nasze psy, wychodzimy z nimi na spacery, szkolimy je, karmimy, dbamy o ich zdrowie… powinny być nam wdzięczne. Niestety świat ludzkich zasad i tych panujących w psim świecie potrafią znacznie się różnić. Warto znać te różnice, by prawidłowo postępować z psem i nie dopuszczać do agresywnych zachowań przy misce.

Bez względu na to, czy macie do czynienia z małym szczeniakiem, czy z dorosłym psem, problem obrony zasobów może się u was pojawić. Zwykle zaczyna się od tego, że pies sztywnieje w momencie, gdy człowiek zbliża się do niego podczas jedzenia. Później prezentuje sygnały uspokajające takie jak oblizywanie nosa, czy pokazywanie białek w oczach. Jeśli zignorujemy te sygnały i będziemy kontynuowali zbliżanie się do psa, przejdzie on do prezentowania sygnałów grożących takich jak podnoszenie wargi, warczenie, kłapanie zębami w powietrzu. Jest to wyraźny komunikat, że pies chce mieć spokój. Jeśli te sygnały nas nie odstraszą, pies może przejść do ataku i bardzo dotkliwie nas pogryźć.

Niestety wiele osób nie dostrzega sygnałów uspokajających wysyłanych przez psy. Niektórzy po prostu nie wiedzą o ich istnieniu. Inni nie mają dość wprawnego oka, by je wychwycić. Psia komunikacja zachodzi dość szybko i po kilku sekundach prezentowania sygnałów uspokajających pies może od razu przejść do fazy grożenia. Psy uczą się więc, że wysyłanie sygnałów uspokajających nie przynosi żadnych rezultatów i z czasem mogą przejść od razu go prezentowania sygnałów grożących. I tu wielu właścicieli popełnia kolejny błąd i karci psy za warczenie czy pokazywanie zębów. Jeśli nauczymy psa, że tego typu zachowania są niepożądane, to przestanie on wysyłać sygnały grożące i przejdzie od razu do ataku. Często słyszy się o psach, które zaatakowały bez ostrzeżenia i to są zwykle właśnie tego typu przypadki. Jest to bardzo niebezpieczne zwłaszcza jeśli mamy w domu dzieci, osoby starsze lub inne zwierzęta.

Dlaczego pies broni miski?

Zasoby odgrywają bardzo ważną rolę w psim świecie. Zasobem nazwiemy wszystko co jest w jakiś sposób limitowane i czego pies będzie aktywnie bronił przed rywalami. Może to być jedzenie, picie, zabawki, legowisko, a nawet przewodnik lub inni członkowie rodziny. Warto pamiętać, że uwaga, którą poświęcamy psom, jest dla nich również bardzo cennym zasobem. Nie ma listy uniwersalnych zasobów dla wszystkich psów. Dla każdego najcenniejszym zasobem może być coś innego. Trzeba też pamiętać, że wartość zasobów dla konkretnego psa zmienia się z zależności od sytuacji. Na przykład jeśli pies jest głody, to w naturalny sposób jedzenie będzie dla niego cennym zasobem i może go aktywnie bronić. Jeśli ten sam pies będzie najedzony, to miska nie będzie dla niego już tak atrakcyjna.

Psy uczą się bronić ważnych dla nich zasobów już od małego. Powszechnie uważa się, że wśród dzikich psów najpierw jedzą osobniki starsze, a młodzież dostaje resztki. Nie jest to jednak prawdą. Tak długo jak szczeniak je kość, trzyma ją łapkami i odgryza kawałki mięsa, tak długo ta kość jest w jego posiadaniu i ma prawo jej bronić również przed starszymi osobnikami. Dlatego nie jest niczym dziwnym, czy nienaturalnym, że szczeniaki potrafią bronić jedzenia również przed człowiekiem. Zwłaszcza, jeśli ten człowiek kojarzy się im z potencjalnym zagrożeniem.

www.thebrunettediaries.com

Wielu właścicieli niestety uważa, że psu trzeba odbierać jedzenie, by wiedział gdzie jest jego miejsce i był posłuszny. Takie myślenie, bierze się z tzw. “teorii dominacji”, która została już dawno obalona. Jeśli ustawiamy się z psem w relacji konfrontacyjnej, to musimy się liczyć z tym, że któregoś pięknego dnia pies nas zaatakuje. Ja wolę patrzeć na więź pomiędzy człowiekiem i psem jak na relację nauczyciel – uczeń. Na szkolnej stołówce nauczyciel teoretycznie może podejść do dziecka i zabrać mu talerz z zupą. W praktyce jednak nigdy tego nie zrobi. Dobry nauczyciel ma inne narzędzia i metody, by wypracować u swoich uczniów szacunek i posłuszeństwo. Podobnie my mamy całą masę niekonfrontacyjnych metod pracy z psami. Tylko od was zależy jaką relację będziecie chcieli budować ze swoimi psami.

Jedną ważną przyczyną pojawienia się problemu z obroną zasobów jest relacja z psem budowana w oparciu o konflikt i zastraszanie. Inną ważną przyczyną może być przeszłość naszego psa. Jeśli przez jakiś czas błąkał się i sam musiał zdobywać pożywienie i o nie walczyć, to nie ma co się dziwić, że będzie aktywnie bronił tego cennego zasobu. Niestety wiele psów przygarniętych z ulicy lub ze schronisk, miało w swoim życiu momenty, w których odczuwały prawdziwy głód. Takie psy częściej będą prezentowały agresywne zachowania przy misce.

Co robić, gdy pies broni miski?

Przede wszystkim należy odejść od psa i nie podejmować próby odbierania mu jedzenia. Kolejnym krokiem powinno być poszukanie dobrego behawiorysty i umówienie się z nim na konsultację indywidualną. Taki behawiorysta powinien przyjechać do waszego domu, poobserwować zachowanie psa i domowników podczas gdy pies je. Następnie powinien określić przyczyny agresywnych zachowań psa przy misce oraz zaproponować bezpieczne i skuteczne metody dalszej pracy z psem.

W przypadku agresji trzeba zawsze kontaktować się ze specjalistą. Każdy przypadek jest nieco inny i nie ma jednej uniwersalnej metody, która zadziała zawsze i na każdego psa. Wprowadzanie rożnego rodzaju porad znalezionych w internecie może się skończyć nasileniem problemu, a nawet dotkliwym pogryzieniem. Dlatego radzę nie eksperymentować na własną rękę zwłaszcza, jeśli w domu są dzieci, osoby starsze lub inne zwierzęta. Najlepszym sposobem poradzenia sobie z problemem jest poszukanie wsparcia ze strony doświadczonego behawiorysty.

Jak zapobiegać bronieniu miski?

Na szczęście istnieje cała masa rzeczy, które możemy zrobić, by zapobiec bronieniu miski przez psa. Pierwszą kwestią jest zapewnienie mu spokojnego miejsca do jedzenia. Ustawmy miski w takim miejscu, gdzie nikt nie będzie przechodził i niepokoił psa. Korytarz, czy ruchliwy przedsionek nie jest tu najlepszym wyborem. Jeśli pies jest przyzwyczajony do przebywania w klatce, dobrym pomysłem jest karmienie psa tam.

Jak wiecie mam dwa dorosłe psy, które teoretycznie mogłyby rywalizować ze sobą o jedzenie. Na szczęście nie mamy tego typu problemu, a Wektor i Haker mogłyby jeść z jednej miski. Mimo to, każdy mój pies dostaje swoją porcję w osobnej misce do swojej klatki. Podczas jedzenia zamykam je między innymi po to, żeby każdy pies mógł zjeść w spokoju w swoim tempie. Taki sposób podawania posiłków rozwiązuje też problem potencjalnej rywalizacji, gdy w moim domu pojawiają się psy lub dzieci znajomych. Gdy psy jedzą nikt nie powinien ich drażnić, grzebać im ręką w misce, czy zabierać jedzenia. Miski zabieram, gdy są już wylizane do czysta.

Jeśli wasze psy nie dojadają całej porcji to poczekajcie, aż same odejdą od miski i dopiero wtedy spokojnie ją psu zabierzcie. Pozostawianie resztek na cały dzień nie jest dobrym pomysłem. Psu nagle może się przypomnieć, że zostawił w misce coś cennego i może niespodziewanie zacząć tego bronić.

Kolejną ważną kwestią jest budowanie relacji z psem w oparciu o zrozumienie i zaufanie, a nie konflikt czy zastraszanie. Jak już pisałam wcześniej, każdy sam wybiera metody jakimi szkoli i wychowuje swojego psa. Trzeba jednak być świadomym wszystkich konsekwencji, jakie te metody ze sobą niosą. Warto też pamiętać, że to jakimi metodami szkolimy psa, jakie zasady wprowadzamy w domu, jak się razem  bawimy i w jaki sposób wspólnie spędzamy czas bezpośrednio przekłada się na bronienie zasobów przez psa.

Zbliżający się do miski człowiek powinien być dla psa zapowiedzią czegoś przyjemnego.

Kolejnym sposobem na zapobieganie agresji przy misce może być dokładanie do niej jedzenia. Część dziennej porcji podajemy psu normalnie w misce. Drugą część dokładamy do miski w trakcie jedzenia. Dzięki temu pies szybko skojarzy, że zbliżający się do miski człowiek oznacza coś przyjemnego i nie stanowi zagrożenia.

Dobrym pomysłem jest karmienie psa z ręki zarówno podczas szkolenia posłuszeństwa jak i codziennych spacerów. Całą porcję jedzenia można podawać psu w nagrodę za proste czynności, takie jak skupienie na nas uwagi, czy przyjście na zawołanie. Dzięki takiej praktyce pies uczy się pracować za swoje jedzenie. Zaczyna kojarzyć nas jako źródło nagród, a nie rywala do miski.

Jak prawidłowo odbierać psu przedmioty z pyska?

Czasem zdarza się, że pies nie broni jedzenia w misce, ale znaleziony na spacerze śmieć ma dla niego szczególną wartość. Psy potrafią zawzięcie bronić tego typu znalezisk, a ich przewodnicy są całkowicie bezradni. Biegają za psem, krzyczą, próbują go złapać i wyciągnąć śmiecia z pyska na siłę. Wszystko to sprawia, że pies jeszcze dalej od nas ucieka i jeszcze szybciej zjada to co znalazł. Dodatkowo wyciągając psu z gardła jego znalezisko narażamy się na atak. Co więc robić w takich sytuacjach?

Przede wszystkim trzeba się zastanowić czy nasz pies jest zdrowy i czy jest prawidłowo odżywiany. Radzę wybrać się do dobrego weterynarza i sprawdzić, czy nic naszemu psu nie dolega. Jeśli od strony medycznej wszystko jest w porządku, to należy zastanowić się, czy dieta naszego psa dostarcza mu wszystkich potrzebnych wartości odżywczych. Czasem prosta zmiana diety eliminuje całkowicie problem szukania i podjadania śmieci na spacerach.

Ćwiczenia wymiany najlepiej rozpocząć w domu.

Dobrym pomysłem jest też nauczenie psa komendy “zostaw”. Pamiętajmy tylko, że jest to komenda uniemożliwiająca dane zachowanie. Czyli jeśli zobaczymy śmieć na chodniku, możemy dobrze wypracowaną komendą “zostaw” zabronić psu podnoszenia go. Jeśli jednak nie dopilnowaliśmy psa i przyłapaliśmy go, gdy już memła coś w pysku, to jest zdecydowanie za późno na wydawanie komendy “zostaw”.

Jeżeli mamy psa, który lubi zjadać śmieci na spacerach i ciężko nam go upilnować, dobrym rozwiązaniem jest przyzwyczajenie psa do chodzenia na spacery w kagańcu. Najlepiej sprawdzi się tu plastikowy kaganiec z podwójnym dnem, który skutecznie uniemożliwi psu zjadanie odpadków z ziemi. Niestety coraz częściej zdarzają się przypadki celowych zatruć psów, szczególnie w większych miastach. Kaganiec może w takim przypadku uratować naszemu psu życie.

Dopiero, gdy pies zacznie nam ufać, możemy zacząć wymieniać się podczas spacerów.

Jeżeli pies nie nosi kagańca i przegapiliśmy moment, w którym wziął do pyska jakiś śmieć, najlepszym rozwiązaniem jest po prostu wymienić się z psem na coś atrakcyjniejszego. Naukę wymiany najlepiej zacząć w domu. Dajemy psu coś mało atrakcyjnego, na przykład suchą karmę, a w ręku trzymamy coś dużo pyszniejszego, na przykład surowe mięso, parówkę lub żółty ser. Każdy przewodnik powinien przetestować na swoim psie, jaki rodzaj pożywienia jest dla niego najbardziej atrakcyjny. Gdy pies zrezygnuje z suchej karmy. od razu chwalimy go i nagradzamy czymś lepszym. Podobnie możemy pracować z zabawkami wymieniając na przykład ukradzionego przez psa kapcia na jego ulubioną zabawkę.

Dopiero, gdy pokażemy psu w domu, że warto jest oddawać nam różne znaleziska, możemy zacząć ćwiczenia podczas spacerów. Początkowo najlepiej asekurować się smyczą, albo długa linką. Trzeba też pamiętać, że śmieć “upolowany” na spacerze jest szczególnie cenny. Dlatego też nagroda na wymianę powinna być dla psa szczególnie wartościowa. U większości psów sprawdza się zasada, że im bardziej śmierdząca nagroda, tym lepiej. Dlatego na szczególne okazje można sobie zachować takie przysmaki jak suszone mięso, suszone ryby lub żwacze wołowe.