jazda z psem

Wiele psów nie lubi jeździć samochodem. Część z nich boi się samochodu, część cierpi na chorobę lokomocyjną, a inne po prostu źle kojarzą sobie podróż samochodem. Większości tych problemów można zaradzić przyzwyczajając psa do jazdy.

jazda z psem
Tak wygląda bagażnik przygotowany do transportu Wektora

Jak zawsze, gdy chcemy psa do czegoś przyzwyczaić, dobrze jest to zrobić odpowiednio wcześnie. To znaczy nie dzień przed wyjazdem na wakacje, tylko np. miesiąc przed planowaną podróżą. Są psy, które od razu wskoczą do samochodu i radośnie pojadą z nami na drugi koniec Polski, są jednak też takie ,które będą potrzebowały sporo czasu, by przyzwyczaić się do jazdy. Trzeba ten czas znaleźć i poświęcić go na spokojne oswajanie psa.

jazda z psem
Wsadzam Wektora do bagażnika

Najlepiej oczywiście zacząć pracę ze szczeniakiem. Jednak jeśli macie dorosłego psa – nic straconego. Trzeba pamiętać o tym, by przed podróżą pies trochę się wybiegał, załatwił swoje potrzeby i jeśli chce napił się wody. Ważne jest, by sam moment wsiadania do samochodu był dla psa przyjemny. Jeśli macie małego psa, lub szczeniaka podnieście go delikatnie i delikatnie umieśćcie w samochodzie. Podajcie smakołyk za spokojne siedzenie w samochodzie. Możecie też pobawić się z psem zabawką, żeby poczuł się bezpieczniej. Następnie trzeba psa odpowiednio zabezpieczyć na czas podróży. O tym jak to zrobić pisałam już tu. Jeżeli manipulowanie przy psie powoduje niepokój, zakończcie sesją i zacznijcie na spokojnie innego dnia. W zależności od tego, czy przewozicie psa w transporterze, czy w szelkach, pies powinien najpierw zostać przyzwyczajony do przebywania w transporterze w domu, lub do chodzenia po domu w szelkach.

jazda z psem
Uczę Wektora, by grzecznie siedział w bagażniku

Jeżeli pies nie protestuje podczas umieszczania go w samochodzie możecie przejść do następnego etapu, czyli jazdy samochodem. Ważne jest tu, żeby na początku nie były to długie dystanse, 5-15 min jazdy w zupełności wystarczy. Starajcie się też jechać możliwie płynnie i spokojnie, bez nagłych hamowań, zakrętów itp. Jeżeli jest taka możliwość, zabierzcie ze sobą drugą osobę, która może podczas jazdy kontrolować zachowanie psa, bawić się z psem, lub podawać mu smakołyki za spokojne zachowanie. Najlepszym rozwiązaniem jest zakończenie podróży w miejscu przyjemnym dla psa, pobliskim lesie, czy placu, który pies kojarzy ze spacerów. Budujemy w ten sposób pozytywne skojarzenie „podróż samochodem to nie tylko wizyta u weterynarza, ale też fajny spacer z moim ukochanym panem”.

jazda z psem
Podczas jazdy Wektor obserwuje okolice…

Stopniowo możecie wydłużać czas przejażdżek, aż w końcu będziecie mogli zabierać ze sobą psa wszędzie  Jeżeli psiakowi nudzi się podczas podróży dobrze jest dać mu gryzak, ulubioną zabawkę, lub Kong wypełniony  pysznościami. Oczywiście zawsze trzeba pamiętać o zasadach bezpieczeństwa, o których pisałam już wcześniej, czyli o:

  • postojach co 2-3h
  • unikaniu jazdy w upale
  • misce ze świeżą wodą na każdym postoju
  • nie zostawianiu psa samego w samochodzie, nawet jak nie jest tak bardzo gorąco i nawet jak zostawimy uchylone szyby!!!

Przy wychodzeniu z samochodu też trzeba zapewnić psu komfort i bezpieczeństwo. Małe psy i szczeniaki, które nie mają jeszcze całkowicie wykształconych kości i stawów, koniecznie wynosimy na rękach. Wyskakujący z samochodu szczeniak może tylko nabawić się bolesnej kontuzji! Zalecam więc wynoszenie psiaków tak długo, jak tylko starczy nam sił. (Mnie starczyło do 6msc, gdy Wektor ważył już 30kg .

 W przypadku większych psów dobrze jest nauczyć je, by nie wyskakiwały jak tylko otworzą się drzwi, ale by spokojnie czekały na komendę pozwalającą im wyjść z samochodu. Ta prosta komenda może uratować im życie, gdy przyjdzie nam wysiadać blisko ruchliwej ulicy.

jazda z psem
… lub smacznie sobie śpi

Tyle teorii, ale co zrobić jeśli pies ma już złe doświadczenia i boi się samochodu jako takiego? Są psy, które nie podejdą nawet do samochodu, nie mówiąc o wejściu do środka. Jeśli pies nabawił się już takiej „traumy” trzeba cały proces odpowiednio wydłużyć i podzielić na jeszcze mniejsze etapy. Zacznijcie od zabawy z psem w okolicach samochodu. Stopniowo możecie zmniejszać dystans, aż będziecie bawić się tuż koło pojazdu. Następnie możecie otworzyć drzwi/bagażnik i przyzwyczajać psa do zabawy koło takiego „potwora”. Kolejnym krokiem będzie zabawa we wskakiwanie i wyskakiwanie z samochodu, lub wnoszenie i wynoszenie…itd. Wszystko da się zrobić przy odrobinie cierpliwości.

jazda z psem
Jeden z licznych przystanków po drodze

Jeżeli pies nie ma problemu z samochodem, ale podczas jazdy zaczyna się niecierpliwić, kręcić, wyć itp. lub machorobę lokomocyjną jest na to kilka sposobów. W przypadku psa, który nie lubi samej podróży trzeba upewnić się, że nic mu nie przeszkadza. Psy mają dużo bardziej rozwinięty zmysł węchu. Dlatego wszelkiego rodzaju odświeżacze samochodowe mogą drażnić nos psa i powodować mdłości. Upewnijcie się też, że muzyka, której słuchacie podczas jazdy nie jest dla psa za głośna. Podczas podróży możecie zająć psa obgryzaniem gryzaka, lub wygrzebywaniem smakołyków z Konga. W ten sposób czas minie mu szybciej i milej.

W przypadku choroby lokomocyjnej nie wolno podawać psu jedzenia na kilka godzin przed podróżą. Odpowiednie przyzwyczajenie psa do podróży samochodem minimalizuje stres i zmniejsza objawy choroby. Oprócz tego należy zastosować wszystkie wcześniejsze wskazówki dotyczące nieużywania odświeżaczy powietrza, niesłuchania głośnej muzyki, spokojnej jazdy i częstych postojów. Jeśli pomimo wszystkich środków zapobiegawczych wasz pies nadal cierpi na chorobę lokomocyjną udajcie się do lekarza weterynarii po odpowiednie leki. Zawsze zabierajcie też w podróż ręczniki papierowe i torebki…tak na wszelki wypadek.