Jak nauczyć psa sztuczki “główka”?


Mija trzeci tydzień Wyzwania Piesologii, w którym uczestnicy uczyli się nowych sztuczek, poznawali nowe zabawki węchowe, poprawiali komunikację ze swoimi psami i wiele wiele więcej. Jeśli chcesz dołączyć do Wyzwania jest jeszcze taka możliwość. Wszystkie informacje i link do zapisów znajdziesz tu. Uczestnicy Wyzwania zmagali się ze sztuczką “główka”. Przy okazji była to okazja, by poznać dwie różne metody uczenia psa – przez wyłapywanie zachowań oraz przez kształtowanie. “Główka” to urocza sztuczka, którą często wykorzystuję podczas robienia psom zdjęć oraz kręcenia kolejnych odcinków Piesologii. Psiak leżąc opiera pysk na podłodze. Jeśli przy tm spojrzy w górę uzyskujemy naprawdę uroczy obrazek 😀

Wyłapywanie

W przypadku Wektora nauka tej sztuczki była bardzo prosta, ponieważ udało mi się ją wyłapać. Psy oferują nam całą masę różnych zachowań. Czasem wystarczy uważnie je poobserwować i zacząć nagradzać te, które nam się podobają. Można pod nie podłożyć też oczywiście gest lub komendę słowną. Pies co raz częściej powtarza zachowania, za które dostał nagrodę i w ten sposób szybko uczy się nowych sztuczek. Dokładnie tak było w przypadku Wektora. Podczas warowania sam często opierał pysk o podłogę. Ja podłożyłam pod to zachowanie komendę “główka” i gotowe. Po kilku powtórkach Wektor nauczył się tej sztuczki. Metoda wyłapywania nie jest najłatwiejsza. Wymaga wnikliwej obserwacji psa i cierpliwości. Ciężko też o poprawę dokładności wykonywania danej komendy. Tu lepiej sprawdzi się na przykład naprowadzanie smakołykiem. Jednak wyłapywanie zachowań może dać bardzo fajne rezultaty i dużo frajdy zarówno tobie jak i twojemu psu.

Kształtowanie

 

W przypadku Hakera zadanie nie było już tak łatwe. W jego przypadku musiałam więc zastosować inną metodę nauki – kształtowanie. Metoda ta polega na tym, że nagradzamy psa za różne pośrednie zachowania prowadzące do ostatecznej pozycji. To trochę jak zabawa w ciepło zimno, gdzie nagradzamy psa tym bardziej im bliżej jest wykonania sztuczki. W przypadku nauki “główki” podpowiedziałam Hakerowi o co mi chodzi umieszczając zapach smakołyka na podłodze pomiędzy jego przednimi łapami. Ciekawski nos psa dotykał ziemi, by powąchać smakowity zapach. Wykorzystywałam tę okazję zaznaczając głosem (można też zrobić to klikerem) moment, w którym nos Hakera dotykał podłogi i nagradzałam go. Ważne jest by smakołyki podawać psu możliwie nisko tak, by lepiej skojarzył nagrodę z niską pozycją głowy. Po kilku powtórkach wycofałam podpowiedź i Haker sam z siebie zaczął kłaść pysk na podłodze. Kolejnym etapem nauki jest wprowadzenie komendy słownej “główka”. Wypowiadam komendę i czekam na reakcję psa. Jeśli jeszcze nie wie o co mi chodzi podpowiadam mu zapachem. Staram się nigdy nie powtarzać komend. Po kilku powtórkach pies kojarzy sobie słowo “główka” z dotykaniem pyskiem do ziemi i z nagrodą.

Mam nadzieję, że ta sztuczka się wam spodoba i że nauczycie jej swoje psiaki. Napiszcie mi w komentarzach czy stosujecie metody wyłapywania i kształtowania w szkoleniu waszych psów i jakich sztuczek udało się wam dzięki tym metodom nauczyć?