Jak nauczyć psa sztuczki “ukłon”?


Kończymy niedługo drugi tydzień Wyzwania Piesologii, dzięki któremu zyskują też czytelnicy mojego bloga, którzy nie biorą w nim udziału. Mam nadzieję, że zauważyliście, że w tym miesiącu nowe odcinki na kanale pojawiają się co tydzień, a nie jak do tej pory co dwa tygodnie 😉 Kosztuje mnie to sporo, ale widząc wasz entuzjazm i to ile wynosicie z Wyzwania wiem, że warto. Jeżeli jeszcze nie słyszeliście o Wyzwaniu zapraszam do przeczytania tego posta i dołączenia do naszej wesołej ekipy 🙂 Na początku tego tygodnia uczestnicy Wyzwania uczyli psiaki nowej sztuczki “ukłon”. Mówiłam już trochę o tej pozycji przy okazji wpisu o zmianach pozycji. Jeśli nieprawidłowo naprowadzamy psa na pozycję “waruj” możemy zamiast niej uzyskać właśnie ukłon. Jest to pozycja, w której przenie łapy i łokcie psa dotykają podłogi, a pupa uniesiona jest wysoko w górze. Ukłon jest na tyle blisko komendy “waruj”/”leżeć”, że nie uczyłabym go psa, który w tym samy czasie uczony jest warowania. Nie rozpoczynałabym też nauki ukłonu u psa, który nie ma dobrze utrwalonego warowania w różnych sytuacjach i rozproszeniach. Wprowadzając te dwie komendy jednocześnie możemy niepotrzebnie namieszać psu w głowie.

Naprowadzanie na pozycję

Aby uzyskać ukłon naprowadzamy psa smakołykiem kierując rękę w dół po linii prostej. Dzięki temu mamy największą szansę, że ugnie przednie łapy, a pupa zostanie w górze. Bardzo ważny jest refleks przy nagradzaniu psa. Wydajemy psu nagrodę gdy tylko jego łokcie dotkną podłogi. Nie czekamy przy tym aż położy na podłodze pupę, bo wtedy będziemy nagradzać go za pozycję “waruj”/”leżeć”, a nie o to przecież nam chodzi. Jeśli masz problem z naprowadzeniem psa nagradzaj go za najmniejsze ugięcie łokci. Przy kolejnych powtórkach będzie je uginał co raz mocniej, aż w końcu dotnie podłogi. Wtedy wydaj mu całą masę smakołyków żeby wiedział, że o tę pozycję ci właśnie chodziło. Jeśli twój pies za nic na świecie nie chce ugiąć łokci możesz spróbować przeprowadzić go pod jakąś przeszkodą. Pokazywałam tę metodę przy okazji nauki warowania.

Jeżeli chcemy, żeby pies zostawał w pozycji “ukłon” trochę dłużej możemy nagradzać go serią smakołyków wydanych jeden po drugim. Ja od początku nauki nowej sztuczki wprowadzam też psu komendę zwalniającą. Dzięki temu psiak wie dokładnie jak długo powinien wytrzymać w danej pozycji.

Kolejne etapy nauki

Po kilku powtórkach można już zacząć naprowadzać psa na ukłon pustą ręką. Wykonujemy ten sam gest co poprzednio, jednak nie trzymamy już smakołyka w dłoni. Szybkie wycofanie smakołyka podczas naprowadzania jest bardzo ważne. Nie chcemy przecież nauczyć psa pracy za łapówki. Gdy tylko uzyskamy ukłon chwalimy psiaka i nagradzamy smakołykami wyciągniętymi z saszetki. Gdy pies dość swobodnie będzie oferował nam ukłon możemy wprowadzić komendę słowną i/lub gest. Trzeba bardzo uważać żeby gest nie mylił się psu z pozycją “waruj” i innymi sztuczkami. Najpierw wypowiadamy komendę “ukłon”, następnie naprowadzamy psa gestem na pozycję i nagradzamy. Z czasem można będzie wycofać podpowiedź i pies będzie wykonywał sztuczkę słysząc samą komendę słowną. Mam nadzieję, że spodobała wam się ta prosta do nauki sztuczka. Napiszcie w komentarzach czy nauczyliście jej swoje psiaki ;D