No i stało się! Będziemy mieli psa…


No i stało się! Będziemy mieli psa. Co prawda kolejność miała być inna… najpierw mieszkanie, a dopiero potem pies. Niestety wymagania mieszkaniowe mamy spore. Lista życzeń i oczekiwań nie ma końca. A do tego cena nie może nas zabić… Mój, najukochańszy na całym świecie mąż, nie wytrzymał mojego ciągłego marudzenia i wiecznego sprawdzania ogłoszeń mieszkaniowych. Złapał wczoraj za słuchawkę i zaczął wydzwaniać po hodowlach wyżłów…

 

Będziemy mieli psa - Piesologia

 

Wiedzieliśmy, że naszym pierwszym wspólnym psem musi być wyżeł. Uwielbiamy te aktywne, inteligentne i bezgranicznie oddane człowiekowi psiaki. Ja miałam wcześniej najukochańszego wyżła weimarskiego. Nazywał się Lucas i przeżył ze mną 15 cudownych lat. Był moim największym przyjacielem i dawał mi wiele szczęścia. Mój mąż zanim się jeszcze poznaliśmy miał gończego polskiego. Dlatego oboje wiedzieliśmy jaki typ psa nam odpowiada. Żeby uniknąć ciągłego porównywania do naszych poprzednich psiaków pomyśleliśmy, że najlepiej będzie wybrać rasę, której wcześniej nie mieliśmy. Zastanawialiśmy się nad wyżłem węgierskim.

 

Będziemy mieli psa - PiesologiaBędziemy mieli psa - Piesologia

To cudowna rasa inteligentnych i aktywnych psów. Ich dużym plusem jest średni wzrost, krótka sierść podobno nie wydzielająca nieprzyjemnego, psiego zapachu, inteligencja, bezgraniczne przywiązanie do właściciela… Jednak moja miłość do weimarów zwyciężyła i ostatecznie mój mąż zgodził się na szczeniaka tej właśnie rasy 😀

 

Będziemy mieli psa - Piesologia
Będziemy mieli psa - Piesologia

 

W nagrodę pozwoliłam mu wybrać imię dla nowego członka rodziny ;PSzczeniaki mają urodzić się na początku grudnia. Póki co nie wiemy ile ich będzie i jakiej będą płci. Mam tylko nadzieję, że urodzą się co najmniej dwa pieski. Jednego chce sobie zachować hodowca, więc jestem druga w kolejce. Nie mogę się już doczekać! Mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić hodowlę zanim szczeniaki przyjdą na świat. Chcę zobaczyć w jakich żyją warunkach i jak wygląda dumna psia mama. Oczywiście jakby co relacja pojawi się na blogu.