Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli?


Daleka jestem od oceniania ludzi po tym czy wzięli psa ze schroniska czy z hodowli. Ten kto może, powinien wziąć psa ze schroniska. Ale czy każdy może i czy każdy się do tego nadaje…?

Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli? PiesologiaPies ze schroniska czy rasowy z hodowli? Piesologia

 

Pies schroniskowy to na pewno większe wyzwanie i większa niespodzianka dla przyszłego właściciela. Biorąc psa ze schroniska nie wiemy dokładnie jaka jest jego historia. W przypadku szczeniaka nie wiemy czy i jak był socjalizowany. Nie wiemy też do końca na jak dużego psa nam wyrośnie, ani czy nie będzie miał chorób spowodowanych genetyką, złym żywieniem i niewłaściwym traktowaniem…
Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli? Piesologia
W przypadku dorosłych psów niespodzianką mogą być niektóre zachowania psa. Może on być nadmiernie lękliwy, lub agresywny. Mogą pojawić się też niespodziewane, często kosztowne w leczeniu, choroby. Jeżeli chcielibyśmy mieć szczeniaki po naszym psie, to też nie po zwierzakach ze schroniska. Wszystkie psy w schronisku powinny być wykastrowane, a suki wysterylizowane.

 

Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli? Piesologia

 

Plusem adoptowania zwierzaka ze schroniska jest na pewno dobre samopoczucie właściciela. W końcu uratowaliśmy psie istnienie od… niestety często, śmierci. Pamiętajmy, że aby schroniskowy pies okazał nam wdzięczność musimy wykonać sporo pracy. Często więcej niż z psem rasowym, który od początku wychowywany był w świetnych warunkach. Jeśli starczy nam wiedzy, doświadczenia i umiejętności, możemy mieć super przyjaciela na całe życie. Nie można jednak oczekiwać, że pies ze schroniska powinien z automatu odwdzięczyć nam się wiernością i posłuszeństwem…bo przecież w końcu go uratowaliśmy… Na psie zaufanie trzeba sobie zapracować.

 

Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli? Piesologia

 

Jeśli zdecydujemy się jednak na rasowca, trzeba przemyśleć dokładnie jaka to ma być rasa. Czego oczekujemy od psa i co realnie możemy mu zaoferować? Jaką przestrzeń możemy mu zapewnić? Ile mamy czasu na pielęgnację psa, a ile na codzienne spacery i ćwiczenia? Po co nam właściwie pies? Czy chcemy tylko przyjaciela na kanapę i “do kochania”? Czy może chcemy psiego sportowca, stróża, lub psa do polowań? jednym słowem trzeba dobrze przemyśleć jaka to ma być rasa.
Jeśli chodzi o choroby, to oczywiście psy rasowe też je posiadają. Niektórzy twierdzą, że kundelki rzadziej chorują, ale ja nie zgadzam się z tą tezą. W przypadku psa rasowego łatwiej jest nam przewidzieć i przygotować się na potencjalne leczenie. Generalnie rasy użytkowe nie są specjalnie chorowite. Jeśli wybierzmy jakieś “japońskie dziwactwo”, powinniśmy liczyć się z częstszymi wizytami u weterynarza. Jednak mamy w tej kwestii pewien wybór. W przypadku mieszańców jest to raczej loteria.

Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli? Piesologia
Jeżeli ktoś jest zainteresowany posiadaniem szczeniaków po swojej suce, to na pewno lepiej jest rozmnażać rasowce. Dlaczego? Przede wszystkim łatwiej znajdziemy dla nich odpowiedzialne domy. Nie jestem zwolenniczką rozmnażania kundelków, przy tak przepełnionych schroniskach. Trzeba zawsze pamiętać, że może nam się urodzić nawet kilkanaście szczeniąt. Czy mamy tylu znajomych chętnych na kundelki?
Generalnie przy wyborze każdego psa, czy to rasowego, czy ze schroniska, emocje są złym doradcą. Wiele osób decyduje się na psa zbyt pochopnie. Później możemy oglądać ich pupili w schroniskach i podmiejskich lasach. Wiele psów adoptowanych wraca ponownie do schronisk…a to chyba najgorsze co się może takiemu psiakowi przydarzyć. Zamiast roztrząsać czy ktoś wziął psa z hodowli, czy ze schroniska, lepiej zastanówmy się czy jest dobrym właścicielem?

Pies ze schroniska czy rasowy z hodowli? Piesologia
Ja zdecydowałam się na psa rasowego z kilku powodów. Po pierwsze mam ogromny sentyment do tej rasy, ponieważ mój pierwszy psiak był wyżłem weimarskim. Decyzja o pierwszym psie należała jeszcze do moich rodziców, więc to oni zdecydowali się na rasowca (mimo, że pracowałam jako wolontariusz w schronisku i chciałam wziąć do domu wszystkie schroniskowe psiaki). Po drugie lubię aktywnie spędzać czas, a weimary wymagają sporo bodźców. Po trzecie chciałabym mieć kiedyś szczeniaki po moim psie. A po czwarte i najważniejsze, zakochałam się w tej rasie psów 😀 Nie wykluczam jednak, że pewnego dnia do naszej rodziny dołączy psiak ze schroniska.