Zakup psa z hodowli wiąże się zwykle z wieloma pozytywnymi emocjami. Czasem jednak zdarza się, że hodowca świadomie bądź nieświadomie sprzeda nam psa chorego lub z ukrytymi wadami. Warto więc znać swoje prawa jeszcze przed zakupem psa. Jakiś czas temu miałam przyjemność porozmawiać o tym z prawnikiem, ekspertem ds. prawa konsumenckiego Adamem Rusiłowiczem. Adam prowadzi blog blogdlakonsumenta.pl, na który serdecznie was zapraszam. Poniżej znajdziecie skrót naszej rozmowy oraz odpowiedzi Adama na pytania, które pojawiły się po jej publikacji. Całą rozmowę możecie zobaczyć w poniższym filmie.

Gdzie legalnie kupić psa?

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt psa możemy kupić legalnie od hodowli zarejestrowanej w ogólnokrajowej organizacji społecznej, której statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów. Nabywanie zwierząt domowych na targowiskach, targach, giełdach oraz poza miejscami ich chowu lub hodowli jest niezgodne z prawem.

Jakie dokumenty powinniśmy otrzymać od hodowcy przy zakupie psa?

Przede wszystkim powinniśmy otrzymać metrykę szczeniaka, która potwierdza jego pochodzenie. Na podstawie metryki będziemy mogli później wyrobić psu rodowód. Kolejnym ważnym dokumentem jest książeczka zdrowia ze wszystkimi odrobaczeniami i szczepieniami, które wykonał hodowca. Ostatnim ważnym dokumentem jest umowa kupna sprzedaży szczeniaka lub przynajmniej potwierdzenie zapłaty. Dzięki temu będzie nam dużo łatwiej dochodzić swoich praw od hodowcy.

Jakie wady psa podlegają rękojmi?

W obrocie cywilnym pies traktowany jest jako rzecz. Oznacza to, że pies, podobnie jak kupione buty czy telewizor, podlega prawu rękojmi przez dwa lata od momentu sprzedaży. Jeżeli przez te dwa lata pojawią się jakieś choroby czy wady ukryte, o których hodowca nas nie poinformował przed zakupem psa, to możemy domagać się leczenia, obniżenia ceny psa, a nawet zwrotu całej kwoty, którą za niego zapłaciliśmy.

Nie ma jednego zamkniętego katalogu wad psów, które podlegają rękojmi. Jednak kupując psa od profesjonalnego hodowcy możemy oczekiwać, że sprzedany nam pies będzie zarówno fizycznie jak i psychicznie zgodny ze wzorcem danej rasy. Profesor Mieczysław Goettel w swojej książce „Sytuacja zwierzęcia w prawie cywilnym” podzielił wady psa podlegające rękojmi na wady zmniejszające wartość lub użyteczność zwierzęcia np. braki w uzębieniu czy przytępione zmysły oraz braki właściwości zwierzęcia, o których hodowca zapewniał kupującego np. niezgodny ze stanem faktycznym wiek zwierzęcia, nadmierna agresywność lub lękliwość czy niska sprawność fizyczna psa.

Jakie zapisy w umowie kupna sprzedaży psa powinny zwrócić naszą uwagę?

Niektórzy hodowcy próbują wyłączyć swoją odpowiedzialność z tytułu rękojmi różnymi zapisami w umowie. Można spotkać się z zapisami, w których hodowca nie chce ponosić odpowiedzialności za wady zgryzu psa, wnętrostwo czy inne wady. Warto jednak wiedzieć, że takie zapisy są nieskuteczne. Hodowca nie może ograniczyć swojej odpowiedzialności za wady sprzedawanego nam psa.

Czy prawo chroni nas, jeśli nie podpisaliśmy umowy z hodowcą?

Tak, ponieważ każdy zakup jest równoznaczny z zawarciem umowy. W takiej sytuacji również obowiązują przepisy dotyczące reklamacji z rękojmi czy odszkodowania. W przypadku roszczeń do hodowcy kluczowe jest posiadanie dowodu wpłaty, który potwierdzi, kiedy i za jaką kwotę dokonaliśmy zakupu psa.

Jak postępować krok po kroku, gdy odkryjemy, że nasz pies jest chory lub ma jakieś wady?

W sytuacji kiedy pies wymaga natychmiastowego leczenia, to zazwyczaj najpierw zajmujemy się jego zdrowiem. Zabieramy psa do weterynarza, diagnozujemy go i zbieramy dokumenty z lecznicy. W ten sposób dokumentujemy proces leczenia psa oraz jego koszty. Później informujemy hodowcę, że wystąpiła wada. Jeżeli jeszcze nie ponosiliśmy kosztów leczenia – składamy reklamację z rękojmi. Jeżeli ponieśliśmy już główne koszty – np. zapłaciliśmy za operację, to będziemy kierować roszczenia odszkodowawcze. Zasadą jest, że reklamację składamy, kiedy wady jeszcze istnieją, odszkodowania żądamy po usunięciu wady.

W przypadku kiedy wada psa nie wymaga leczenia np. niezgodne ze wzorcem umaszczenie psa, po prostu zgłaszamy reklamację u hodowcy, występując np. o obniżenie ceny psa. Ważne jest, aby dochodzić swoich roszczeń na tzw. trwałym nośniku, przede wszystkim pisemnie lub mailowo, a nie telefonicznie. Dzięki temu mamy dowód, że takie roszczenia hodowcy przedstawiliśmy.

Odpowiedzi Adama na pytania od widzów

Kto ustala warunki reklamacji? Czy możemy domagać się zwrotu kosztów leczenia albo obniżenia ceny psa z ukrytą wadą, kiedy hodowca obstaje przy odstąpieniu od umowy, zabraniu psa i zwrocie kosztów? 

Sprzedawca nie może nam narzucić odstąpienia od umowy i odebrać psa, ponieważ nie ma na to podstawy prawnej. Z zasady w ramach postępowania reklamacyjnego z rękojmi możemy żądać naprawy, wymiany, obniżenia ceny albo odstąpić od umowy zakupionej rzeczy. Jeśli żądamy obniżenia ceny, to hodowca powinien się odnieść do tego żądania. Podobnie jest w wypadku, kiedy występujemy o pokrycie kosztów leczenia w ramach odszkodowania. Sprzedawca może kwestionować wysokość odszkodowania, ale nie ma podstaw prawnych, aby odebrać nam psa.

Czy w sytuacji śmierci psa przed upływem 2 lat od zakupu możemy domagać się, by hodowca oddał nam szczeniaka z kolejnego miotu?

Jeżeli śmierć nastąpi z powodów, za które odpowiada sprzedawca, to można domagać się nowego psa. Naturalnie roszczenie zazwyczaj zostanie zaspokojone dopiero przy kolejnym miocie.

Czy hodowca ma prawo odmówić sprzedaży psa i zostawić nabywcę „na lodzie” mimo wcześniejszej rezerwacji?

W większości wypadków niestety tak. Nie ma przepisów, które wprost regulują zasady „rezerwacji”. Zazwyczaj rezerwacje zawierane są ustnie bądź mailowo przy okazji wpłaty zaliczki bądź zadatku, bardzo rzadko podpisuje się umowy rezerwacyjne. „Rezerwacja” najczęściej nie jest umową sprzedaży ani umową przedwstępną, wobec tego sprzedawca nie ma obowiązku wydania nam psa. W przypadku rezerwacji istotne będzie, czy wpłacamy zadatek, czy zaliczkę. Jeśli wpłaciliśmy zadatek, a sprzedawca rezygnuje ze sprzedaży, to powinien on zapłacić nam dwukrotność zadatku (o ile postanowienia umowy nie określają inaczej funkcji zadatku). 

Czy możemy kierować roszczenia do sprzedawcy, jeśli wykryjemy u psa chorobę bakteryjną lub wirusową?

Jeżeli pies zachorował jeszcze w hodowli, wówczas możemy kierować roszczenia do sprzedawcy. Istnieje prawne domniemanie, że sprzedawca odpowiada za wadę (np. chorobę), która ujawniła się w pierwszym roku po wydaniu nam psa. Samo domniemanie może okazać się jednak niewystarczające, jeśli choroba wirusowa lub bakteryjna ujawniła się po wielu miesiącach od odebrania przez nas psa. Natomiast jeżeli objawy choroby zauważymy kilka dni lub tygodni po zakupie, wówczas nasze szanse znacznie wzrastają.

Czy nabywca ma prawo dochodzić roszczeń za wadę, jeśli w umowie jest zawarta informacja o niej? 

Reklamacji podlegają wyłącznie wady ukryte. Jeżeli kupujemy psa, wiedząc o jego wadzie, wówczas nie jest to wada ukryta. 

Czy standardową procedurą jest zapis w umowie o kategorycznym zakazie rozmnażania psa bez pisemnej zgody hodowcy (dotyczy to również nieumyślnego dopuszczenia do zapłodnienia suki) i o zobowiązaniu się do wykastrowania psa w określonym terminie? Czy hodowca może umieścić w umowie prawo do odebrania psa właścicielowi, nawet gdy powyższa sytuacja wystąpi dopiero po kilku latach?

Postanowienia o zakazie rozmnażania psa i zobowiązanie do wykastrowania go rzeczywiście są standardem wśród umów sprzedaży czworonogów. W mojej opinii jest to praktyka dopuszczalna, mieszcząca się w swobodzie zawierania umów. Hodowca ma prawo decydować, które psy sprzedaje w celach hodowlanych, a które nie. Wobec tego zakaz rozmnażania i obowiązek kastracji wyrażają cel umowy – sprzedaż psa w celach innych niż hodowlane. Pamiętajmy, że po pierwsze, psy w celach hodowlanych są sprzedawane zazwyczaj w wyższych cenach, po drugie taki zapis jest wyrazem dbałości o czystość rasy, linię rodu etc. Nie każdy pies nadaje się na reproduktora. Po trzecie, zgodnie z art. 10a ust. 1 pkt 2 Ustawy o ochronie praw zwierząt – osoba prywatna nie ma prawa rozmnażać psów w celach handlowych.

Inaczej ma się sprawa z „odebraniem” psa przy niedostosowaniu się do takich warunków umowy. Moim zdaniem właścicielowi psa nie można takim zapisem w umowie odebrać prawa własności. Tutaj hodowcy powinni zastanowić się nad innym rodzajem sankcji.

Czy jeśli umowa kupna psa zawiera zdanie: „Hodowca nie ponosi odpowiedzialności za wady genetyczne i ukryte”, to powinnam prosić hodowcę o usunięcie tego zapisu? Chciałabym się upewnić czy przed zakupem szczeniaka powinnam poruszyć tę kwestię.

Powyższy zapis nie wywiera skutków prawnych, jest nieważny. Trudno powiedzieć, czy warto o tym wspomnieć hodowcy przed zawarciem umowy. To zależy od indywidualnego przypadku. Z jednej strony możemy przygotować psychicznie hodowcę w razie przyszłych roszczeń. Z drugiej strony w skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że hodowca odmówi nam sprzedaży, ponieważ jesteśmy „problemowymi” klientami.

Czy prawo pierwokupu, które sprzedawca sobie zastrzega, gdybyśmy chcieli odsprzedać psa, powinno budzić obawy? 

Taki zapis w umowie jest możliwy. Prawo pierwokupu jest instytucją uregulowaną w artykułach 596-602 kodeksu cywilnego. Zobowiązuje nas do poinformowania hodowcy o zamiarze sprzedaży psa. Ten z kolei ma prawo kupić psa na takich warunkach, jak zainteresowana kupnem osoba trzecia.

Czy sprzedawcy mogą dowolnie ustalać ceny psów?

Jedynym „prawem” jakie reguluje kwestię cen psów, jest prawo rynku – popytu i podaży. Żaden z aktów prawnych nie ogranicza cen psów.