Jak NIE socjalizować szczeniaka – 10 najczęstszych błędów


Socjalizacja szczeniaka to temat rzeka. Wszędzie się o tym słyszy i wiele można na ten temat przeczytać. Jednak czym właściwie jest socjalizacja? Jest to planowe przyzwyczajanie psa do rozmaitych bodźców, które występują w środowisku. Chodzi o to, żeby szczenię nabyło odpowiednich kompetencji tak, by w przyszłości potrafiło odnaleźć się w rożnych życiowych sytuacjach. Dzięki prawidłowo przeprowadzonej socjalizacji możemy oszczędzić psu i sobie wielu niepotrzebnych stresów. No właśnie – dzięki “prawidłowo przeprowadzonej socjalizacji”… Co to znaczy? Dziś postaram przedstawić wam dziesięć najczęściej popełnianych błędów w tym istotnym momencie rozwoju.

1. Brak socjalizacji

Okres socjalizacji rozpoczyna się w 3-cim i kończy około 12-tego tygodnia życia szczeniaka. Jest to krytyczny okres w życiu psa. Wszystko co w tym czasie pozna i pozytywnie skojarzy, będzie dla niego naturalną częścią otaczającego świata. Z drugiej strony, wszystko czego nie pozna lub negatywnie skojarzy, może budzić lęk, a nawet agresję w późniejszym życiu. Dlatego ten czas jest szczególnie ważny i jak widać, jest dość krótki. Większość hodowców wydaje szczeniaki do nowych domów w wieku 8 lub 10 tygodni. To oznacza, że większą część okresu socjalizacji szczeniak ma już za sobą, a nam jako opiekunom pozostaje jedynie dwa do czterech tygodni na kontynuowanie pracy rozpoczętej w hodowli. To pokazuje też, jak ważny jest wybór odpowiedniej hodowli i dokładne sprawdzenie, czy hodowca prawidłowo socjalizuje szczeniaka, z którym zamierzamy spędzić resztę życia. Dużym błędem jest odkładanie socjalizacji na później. Gdy szczeniak skończy 12 tygodni nasila się uczucie lęku i nieufność do nowych osób, miejsc, czy zjawisk. Jeśli w tym czasie narazimy psiaka na zbyt duży stres, może to niekorzystnie wpłynąć na jego psychikę i zachowanie w dorosłym życiu. Jeśli bierzemy psiaka ze schroniska, czy z ulicy, trzeba być świadomym, w jakich warunkach odbywała się jego socjalizacja i jakie mogą być tego konsekwencje.

Okres socjalizacji trwa bardzo krótko – nie przegap go.

2. Brak planu

Jak już pisałam we wstępie: socjalizacja to planowe przyzwyczajanie psa do rozmaitych bodźców, które występują w środowisku. Bardzo ważne jest to, żeby socjalizować szczeniaka świadomie i zgodnie z ustalonym planem. Zbyt wiele osób zabiera ze sobą psiaka np. przy okazji zakupów. Nagle okazuje się, że w drodze do sklepu ekipa remontuje chodnik przy użyciu głośnych maszyn. Szybko przebiegamy obok, bo przecież musimy zrobić te zakupy, a szczeniak… cóż, zostaje narażony na zbyt duży stres, z którym nie będzie potrafił sobie poradzić. Na pewno nie będzie to dla niego pozytywne doświadczenie. Czyli patrząc z perspektywy socjalizacji – porażka. Dlatego zawsze trzeba sobie przygotować plan “B”. Może udamy się do sklepu inną drogą? Albo pójdziemy do innego sklepu? A może wrócimy ze szczeniakiem do domu i wybierzemy się na zakupy bez niego? Mądra i zaplanowana socjalizacja może przynieść wiele dobrego, ale rzucanie się na żywioł nie jest dobrym pomysłem.

Poświęć trochę czasu tylko swojemu psu.

3. Socjalizacja na siłę

Wiele osób wrzuca szczeniaka w jakąś sytuację na siłę, bo przecież on musi się przyzwyczaić… Nic bardziej mylnego. Jeżeli szczenię wykazuje objawy lęku, dyskomfortu, czy zaniepokojenia, oznacza to, że dana sytuacja go przerasta. Psy mają kilka strategii radzenia sobie w takich podbramkowych sytuacjach. Możliwe opcje to: ucieczka, walka, zamarcie w bezruchu, omdlenie lub załagodzenie sytuacji. Jeżeli zabierzemy psu możliwość ucieczki, trzymając go na krótkiej napiętej smyczy, lub na rękach, najpewniej wybierze kolejną opcję, czyli atak. Pamiętajcie, że socjalizacji nie można przeprowadzać na siłę. Musi to być działanie przemyślane i zaplanowane tak, by zapewnić psu komfort i jak najwięcej pozytywnych skojarzeń.

Jeśli twój szczeniak boi się np schodów nie ciągnij go na smyczy. Zachęć go głosem i smakołykiem, by podążał za tobą.

 

4. Ignorowanie sygnałów wysyłanych przez szczeniaka

Szczeniak całym sobą wysyła nam masę komunikatów. Niestety wielu właścicieli nie potrafi tych wiadomości prawidłowo odczytać. To, że pies macha ogonkiem nie zawsze oznacza, że się cieszy. Szczeniak, który energicznie łasi się do obcej osoby niekoniecznie czuje się bezpiecznie. Najprawdopodobniej wybrał jedną z wcześniej opisanych strategii radzenia sobie – stara się załagodzić sytuację zamiast spokojnie przejść obok. Mowa ciała psów jest zupełnie inna niż u ludzi. Dlatego często pojawiają się różnego rodzaju nieporozumienia. Podczas kontaktu z obcymi psami, czy ludźmi kluczowa jest umiejętność czytania swojego szczeniaka. Musimy wiedzieć, czy w danym momencie czuje się bezpieczny i pewny siebie, czy może odczuwa dyskomfort. Musimy też odpowiednio reagować na mowę ciała psów. Ponieważ większość opiekunów mniej lub bardziej świadomie ignoruje sygnały wysyłane przez swoje psy, polecam zapisać się na zajęcia psiego przedszkola. Dobry trener, czy behawiorysta nie tylko przeprowadzi prawidłową socjalizację szczeniaka, ale też nauczy was rozumieć psi język.

Umiejętność odczytywania sygnałów wysyłanych przez psy jest bardzo ważna.

5. W pośpiechu

Do naszego domu trafił wymarzony szczeniak, a tu praca, dzieci, szkoła, obowiązki… Na samą socjalizację pozostało tak mało czasu. Czy uda się nam wygospodarować godzinkę lub dwie w ciągu dnia? A co jeśli nasz pies potrzebuje więcej czasu niż ta godzinka czy dwie? Pies poznaje świat między innymi w procesie habituacji, czyli przez stopniowe zanikanie reakcji na powtarzający się bodziec. Mówiąc prościej szczeniak z czasem przyzwyczaja się do danego bodźca (np. dźwięku robót drogowych). Trzeba mu jednak ten czas dać. Nie ma tu jednej prostej zasady. Każdy pies jest inny i ma inny próg socjalizacji. Pamiętajmy też, że socjalizacja zachodzi dość łatwo, ale wymaga podtrzymania. Inaczej zacznie zachodzić proces odwrotny, czyli desocjalizacja szczeniaka. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że psy kiepsko generalizują. Oznacza to, że musisz dać mu czas na poznanie różnych ludzi. Na pewno pośpiech przy socjalizacji nie jest wskazany.

Zanim na prawdę będziesz musiał gdzieś pojechać metrem, czy autobusem przyzwyczaj swojego psa do tego środka transportu na spokojnie i bez pośpiechu.

6. Za dużo bodźców na raz

Jedni nie socjalizują wcale, inni są zdecydowanie zbyt nadgorliwi. Zarówno jedna, jak i druga postawa mogą wyrządzić szczeniakowi krzywdę. Socjalizacja nie powinna polegać na zalewaniu psiaka różnymi bodźcami. Dlatego zabieranie go od razu do głównej hali dworca kolejowego, czy centrum handlowego, nie jest dobrym pomysłem. Socjalizacja z dziećmi też nie powinna polegać na wrzuceniu szczeniaka w grupę przedszkolaków, które chcą go zagłaskać na śmierć. Podobnie jak w innych aspektach życia, również w przypadku socjalizacji sprawdza się umiar i znalezienie złotego środka.

Przyzwyczajaj psa do nowych bodźców metodą małych kroków.

 

7. Mylenie socjalizacji ze szkoleniem

Pies dobrze zsocjalizowany nie musi być psem grzecznym, czy dobrze wyszkolonym. Wielu właścicieli niestety myli te pojęcia. Formalne szkolenie psa, czyli przysłowiowe “sztuczki” polegają na uczeniu podstawowych komend takich jak “siad”, “waruj”, “zostaw” itp. Natomiast socjalizacja nie ma nic wspólnego ze szkoleniem. Pies dobrze zsocjalizowany lepiej odnajdzie się w życiowych sytuacjach. Nie oznacza to jednak, że będzie kochał wszystkich ludzi i zwierzęta. Na zajęciach Psiego Przedszkola wielu właścicieli szczeniaków prosi mnie o wprowadzanie co raz to nowych sztuczek. Ja jednak wolę poświęcić cenny czas na przeprowadzenie prawidłowej socjalizacji. Na naukę komend nigdy nie jest za późno.

Dla szczeniaka prawidłowa socjalizacja jest dużo ważniejsza niż formalne szkolenie.

 

8. Pozostawienie szczeniaka bez wsparcia

Wielu właścicieli szczeniaków zachęca je do kontaktów z przypadkowo napotkanymi psami. Nie wystarczy, że psy będą przebywać obok siebie: “Bawcie się!” “Czemu się nie bawicie?”… Niestety często starszy pies jest natarczywy w stosunku do szczeniaka, który zaczyna się bać. Właściciel zachęca psiaka do dalszej zabawy, lub ignoruje oznaki stresu, bo przecież szczeniak musi się nauczyć sam sobie radzić… Istnieje też mit, że głaszcząc, lub mówiąc do przestraszonego szczeniaka wzmocnimy tylko w nim lęk. Nic bardziej mylnego. Szczeniak oczekuje i potrzebuje naszego wsparcia w trudnych sytuacjach. Będąc przy nim, łagodnie do niego mówiąc, spokojnie głaszcząc, czy zabierając go z trudnej sytuacji, nie wzmocnimy w nim lęku. Wzmocnimy za to łączącą nas więź. Pokażemy mu, że potrafimy odczytywać jego sygnały i że przy nas może czuć się bezpiecznie.

Szczeniak chętniej pokona nowe wyzwania mając wsparcie swojego opiekuna.

 

9. Pozwalanie na niekontrolowane interakcje

Czasem niewinna zabawa może przerodzić się w natarczywą przepychankę, a nawet atak. Należy pamiętać, że dobra zabawa jest zawsze symetryczna. Raz pies goni szczeniaka, za chwilę role się odwracają. Jeśli to nasz psiak ciągle musi uciekać, robić uniki i jest podgryzany przez drugiego psa, na pewno dobrze się nie bawi. Taką interakcję należy przerwać i spokojnie sobie odejść. W okresie socjalizacji powinniśmy zapewnić szczeniakowi kontakt ze zrównoważonymi psami, które nauczą go prawidłowych zachowań socjalnych. Nauka ta nie musi odbywać się poprzez szaloną zabawę. Czasem wystarczy, że psy spokojnie pobędą chwilę razem. Jeśli nauczymy szczeniaka, że każda interakcja z obcym psem kończy się ekscytacją, wychowamy sobie małego szaleńca. Trzeba też uważać na niekontrolowane interakcje z ludźmi. To, że grupa przedszkolaków chce pogłaskać twojego szczeniaka wcale nie oznacza, że jest to dobre dla rozwoju jego psychiki. Pamiętaj, by interakcje zarówno z ludźmi jak i z psami były zaplanowane, możliwie spokojne i by twojemu szczeniakowi towarzyszyły przy nich pozytywne emocje.

Pozwalaj na zabawy tylko ze spokojnymi i zrównoważonymi psami.

 

10. Kierowanie się stereotypami i oczekiwaniami

Często właściciele decydują się na konkretną rasę psa, bo mają co do niej pewne oczekiwania. Owczarek niemiecki powinien pilnować domu, labrador musi kochać dzieci itp. Niestety każdy pies jest odrębną jednostką i ma swój indywidualny charakter. Nie każdy owczarek nada się do stróżowania i nie każdy labrador będzie idealnym psem rodzinnym. Istnieją też stereotypy związane z płcią. Suki są bardziej łagodne od psów… Takie myślenie może nas wywieść na manowce. Byłam przewodniczką trzech wyżłów weimarskich i dobrze wiem jak różne cechy charakteru i predyspozycje potrafią mieć psy jednej rasy. Wektor i Haker są ze sobą blisko spokrewnione, a w kwestii osobowości różnią się jak ogień i woda. Socjalizując psa nie można kierować się stereotypami i naszymi oczekiwaniami. Trzeba przyglądać się bacznie psiakowi i każdego dnia odkrywać w nim coś nowego.

Nie każdy Golden musi kochać dzieci i być idealnym psem rodzinnym.

Na koniec, raz jeszcze: Pamiętajcie, że okres socjalizacji trwa krótko i dużą rolę w tym procesie odgrywa hodowca. Dlatego nie kupujcie psów w podejrzanych miejscach i pseudohodowlach. Niestety błędy popełnione w krytycznym okresie socjalizacji zostają z psem na całe życie i często są nie do odpracowania.