Strategie przetrwania

W życiu naszych psów pojawia się sporo sytuacji stresujących. Wizyta u weterynarza, obcinanie pazurów, spotkanie obcego psa czy człowieka na spacerze to tylko niektóre z nich. Warto pamiętać, że dla każdego psa co innego może być źródłem stresu. Jedne psy nienawidzą jeździć samochodem, inne to uwielbiają. Część psów panicznie boi się głośnych huków, a innym kojarzy się to z ulubionym polowaniem. Podobnie jest zresztą u ludzi. Różne bodźce mogą nam się różnie kojarzyć i w związku z tym będziemy na nie inaczej reagować.

Co to są strategie przetrwania 5F

W sytuacjach stresowych, gdy pojawia się silny strach, lęk czy zagrożenie psy stosują jedną w pięciu tzw. strategii przetrwania. Z języka angielskiego nazywamy je strategiami 5F od słów flight, fight, freeze, faint i flirt. Strategie te pozwalają psu przeżyć trudną dla niego sytuację. Gdy jakaś strategia w konkretnej sytuacji sprawi, że źródło zagrożenia zniknie, pies będzie ją powtarzał w przyszłości w podobnych sytuacjach. To jaką strategię wybierze nasz pies, zależy od wielu czynników. Należą do nich między innymi:

  • uwarunkowania genetyczne,
  • wcześniejsze doświadczenia,
  • stan emocjonalny,
  • stan zdrowia,
  • sytuacja, w jakiej pies się znalazł.

Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym strategiom.

Ucieczka (Flight)

Mogłoby się wydawać, że psy jako zwierzęta drapieżne powinny jako swoją główną strategię przetrwania wybierać atak. Okazuje się jednak, że większość psów w sytuacji zagrożenia wybierze raczej ucieczkę. Widzimy to zwłaszcza u dziko żyjących psowatych. Atak rodzi ryzyko zranienia, co znacznie obniża szanse psa na przetrwanie w środowisku. Dlatego w wielu sytuacjach ucieczka jest dużo bezpieczniejszym i skuteczniejszym rozwiązaniem.

Strategie przetrwania - ucieczka

Podczas ucieczki celem psa jest przede wszystkim zwiększenie dystansu od zagrożenia. Im pies jest dalej, tym mniejsza jest szansa, że dany bodziec wyrządzi mu krzywdę. We wpisie o 5 zasadach prawidłowej zabawy psów wspominałam o tym, że jeśli pies podczas interakcji z innym psem biega w kółko bez opamiętania, to jest to raczej przejaw stresu, niż swobodnej zabawy. Taki pies wie, że jego zaletą jest zwinność i szybkość. Woli więc cały czas pozostawać w ruchu, by zawsze, w razie czego, móc uciec przed potencjalnym napastnikiem. Ucieczka jest tu więc strategią radzenia sobie ze stresem.

Wszystko jest dobrze, gdy pies ma zapewnioną możliwość ucieczki. Niestety w przypadku psów żyjących z nami w miastach ta strategia jest mocno utrudniona. Ze względów bezpieczeństwa chodzimy z psami na smyczach, co utrudnia im naturalną komunikację i często uniemożliwia ucieczkę. Wiele osób nie potrafi też odczytywać sygnałów stresu wysyłanych przez swoje psy i nieświadomie pakuje je w zbyt trudne sytuacje. Trzeba pamiętać, że psy wiele sytuacji postrzegają inaczej od nas. Minięcie na chodniku psa sąsiadów z naszej perspektywy może być zupełnie niegroźne. Natomiast w oczach naszego psa ta sytuacja może stwarzać dla niego śmiertelne zagrożenie. Wiele psów czuje zagrożenie również w wąskich przejściach, windach i innych miejscach, z których nie ma ucieczki.

Atak (Fight)

Gdy pies nie ma dokąd uciec, zwykle wybiera kolejną strategię przetrwania, czyli atak. Celem psa jest tu przede wszystkim zwiększenie dystansu od przeciwnika. Agresji mogą oczywiście towarzyszyć takie emocje jak złość, gniew, czy frustracja, ale wiele psów atakuje zwykle ze strachu. Widzimy to niestety czasem w lecznicach weterynaryjnych czy u groomerów. Wiele psów boi się zabiegów medycznych czy pielęgnacyjnych. Aby ich wykonanie było możliwe, psy przytrzymywane są przez swoich opiekunów lub weterynarzy na siłę. Ponieważ nie mają możliwości ucieczki, a czują, że ich życie jest zagrożone, zaczynają atakować. Pies, który broni swojego życia, będzie atakował z niezwykłą zawziętością. Z jego perspektywy może to być ostatnia szansa na przetrwanie. Dlatego nawet niepozorny na co dzień piesek może wyrządzić poważne szkody, gdy wybierze atak jako swoją strategię przetrwania.

Strategie przetrwania - atak

Gdy psu uda się uniknąć jakiegoś zagrożenia poprzez atak, pojawia się uczucie ulgi. Jest to silne wzmocnienie zachowań agresywnych. Pies szybko uczy się tej strategii. Zaczyna ją sobie generalizować i coraz częściej stosować w różnych sytuacjach. Dobrym przykładem są tu psy wyskakujące do innych psów podczas spacerów. Krótka napięta smycz i zbliżające się zagrożenie w postaci innego psa uniemożliwia ucieczkę. Pies wyskakuje więc do drugiego psa i próbuje go przegonić. Takie ataki są zwykle bardzo widowiskowe. Pies wyrywa się na smyczy, skacze, pokazuje wszystkie zęby i zajadle szczeka. Warto wiedzieć, że pies, którego celem jest zabicie drugiego psa, zwykle robi to po cichu. Tu mamy natomiast do czynienia z zachowaniami demonstracyjnymi, których głównym celem jest przepędzenie przeciwnika. Najczęściej w takich sytuacjach opiekunowie psów zabierają swoich podopiecznych i nie dochodzi do bezpośredniej konfrontacji. Pies jednak uczy się, że jego strategia przyniosła spodziewany skutek i zagrożenie zniknęło.

Wielu opiekunów psów, z którymi pracuję, mówi mi, że ich pies atakuje tylko duże czarne samce. Po tygodniu okazuje się jednak, że zaczyna atakować również średniej wielkości czarne psy i suki. A po kolejnym tygodniu również te ciemnoszare czy ciemnobrązowe psiaki. Tego typu zachowania niestety szybko się generalizują. Niektóre psy potrafią też uzależnić się od hormonów, które pojawiają się w ich organizmie, gdy odczuwają ulgę. Takie psy będą celowo szukały stresujących sytuacji. Znamy ten mechanizm również z ludzkiego świata. Mamy osoby uzależnione od adrenaliny, które szukają coraz to nowych, bardziej niebezpiecznych wyzwań.

Zamieranie w bezruchu (Freeze)

Strategia ta polega na zamarciu w bezruchu i przeczekaniu niebezpiecznej sytuacji. Ruch zwykle prowokuje napastnika do ataku, a tego właśnie pies chce uniknąć. W internecie można znaleźć wiele filmów pokazujących, jak pies zamiera w bezruchu na widok swojego opiekuna, gdy ten wraca do zniszczonego przez psa domu. Część osób uważa, że ich pies ma wyrzuty sumienia i wie, że źle zrobił. Warto jednak wiedzieć, że psy nie odczuwają takich emocji jak wstyd czy poczucie winy. Więcej na ten temat pisałam w artykule o tym, jakie emocje mają psy. Są też osoby, które uważają, że takie zamieranie psa w bezruchu jest bardzo zabawne. Trzeba jednak mieć świadomość, że pies, stosując tę strategię przetrwania, przeżywa silny stres i potrzebuje naszego wsparcia.

Strategie przetrwania - zamieranie w bezruchu

Strategia zamierania jest stosowana przez wiele psów podczas wizyt u weterynarza czy zabiegów pielęgnacyjnych. Opiekunowie takich psiaków uznają często, że ich pies jest po prostu grzeczny. Nie wyrywa się, nie ucieka, nikogo nie atakuje. Trzeba jednak pamiętać, że takie zachowanie nie oznacza wcale, że pies jest przyzwyczajony do danej sytuacji i dobrze ją znosi.

Omdlenie (Faint)

Ta strategia została dopracowana do perfekcji przez oposy. Te niezwykłe ssaki pod wpływem silnego strachu omdlewają i zapadają w stan podobny do śpiączki. Wyglądają wtedy, jakby były zupełnie martwe. Potrafią nawet zmienić swój zapach, by zmylić przeciwnika. Gdy zagrożenie mija, oposy wracają do świata żywych. Jest to strategia podobna do zamierania, ale nieco bardziej ekstremalna. Celem zwierzęcia jest zniechęcenie drapieżnika do kontynuowania polowania.

Strategie przetrwania - opos

Strategia omdlewania stosowana jest przez różne zwierzęta, również przez nasze domowe psy. Choć psy nie wybierają tej strategii tak często, jak ucieczki, ataku czy zamierania warto pamiętać, że omdlewanie jest tu reakcją organizmu psa na silny stres. Nie jest to więc świadome, zaplanowanie działanie. Nie każde omdlewanie będzie też strategią przetrwania. Dlatego, jeśli wasz pies czasem traci przytomność, warto udać się do psiego neurologa i dokładnie psa przebadać.

Flirt (Flirt)

O flircie mówimy wtedy, gdy dorosły pies w kontakcie ze stresującym go bodźcem zaczyna prezentować zachowania szczenięce takie jak lizanie, podskakiwanie, kładzenie się na plecach, załatwianie się pod siebie itp. Wiele osób interpretuje takie zachowania jako chęć do zabawy lub radość ze spotkania obcego człowieka czy psa. Prawda jest jednak taka, że pies przeżywa w tej sytuacji silny stres i traktuje obcego psa czy człowieka jako zagrożenie. Stara się pokazać potencjalnemu napastnikowi, że jest tylko małym bezbronnym szczeniaczkiem i nie ma co go atakować.

W przypadku spotkania niektórych psów flirt odgrywa swoją rolę. Obcy pies, widząc szczenięce zachowania, nie zaatakuje naszego psiaka i zostawi go w spokoju. Dla innych psów takie infantylne zachowanie, zwłaszcza w przypadku dorosłego psa, może być irytujące i może prowadzić do zachowań agresywnych. Niestety większość ludzi mylnie odczytuje flirt jako przyjazne zaproszenie do kontaktu. Podchodzą więc do psa, pochylają się nad nim, klepią po głowie, przytulają itp., co potęguje tylko strach. Jeśli wasz psiak zachowuje się w ten sposób na widok innych psów czy ludzi oznacza to, że wcale nie czuje się przy nich komfortowo. Najlepiej więc utrzymać bezpieczny dystans, nie pozwalać obcym psom podbiegać do waszego psiaka, a obcym ludziom go głaskać. Warto też zgłosić się, bo behawiorysty i przepracować sobie lęk przed obcymi psami i ludźmi.

Wiele osób twierdzi, że ich pies na pewno kocha obce psy czy ludzi, bo przecież sam do nich podbiega. Gdyby się ich bał, powinien przecież uciekać lub atakować. Dlaczego więc tak się dzieje? Przypominam o tym, że psy potrafią uzależnić się od adrenaliny i same dążyć do stresujących sytuacji tylko po to, by poczuć uczucie ulgi związane z uniknięciem zagrożenia. Są też psy, które uczą się wyprzedzać stresujący je bodziec. Takie psiaki skojarzyły już widok obcego psa czy człowieka z lękiem, stresem i dyskomfortem. Zamiast więc czekać na „atak” z ich strony, działają z wyprzedzeniem. Podbiegają do obcego człowieka czy psa i witają się z nim na swoich warunkach. Daje to im większe poczucie kontroli nad całą sytuacją i pozwala obniżyć nieco stres, ale wcale nie sprawia, że taka sytuacja jest dla psa przyjemna.

Jestem bardzo ciekawa, jakie strategie przetrwania i w jakich sytuacjach obserwujecie u waszych psów?