Postanowiliśmy wybrać się na wakacje z psem. To pierwsze wakacje Wektora, więc jak tego nie wykorzystać 😉

 Palcem po mapie… padło na Gorce. Chcieliśmy pochodzić po górach i szukaliśmy mało uczęszczanego miejsca. Nie ze względu na psa, raczej ze względu na mnie 

 Nie potrafię odpoczywać w tłumie. Gorce wyglądały na bardzo malowniczy i rzadziej uczęszczany cel wakacyjnych wyjazdów.

Gorce z psem
okolice po których łaziliśmy

Przygotowania zaczęłam od znalezienia psolubnego noclegu. Z pomocą przyszła strona booking.com na której można wybrać noclegi, gdzie „zwierzęta domowe są akceptowane”. Akceptowane nie brzmi jak „mile widziane”, dlatego przed przyjazdem zadzwoniłam do gospodarzy, by upewnić się, że możemy przyjechać z psem. Na szczęście okazało się, że nie tylko możemy, ale że gospodarze nie pobierają dodatkowych opłat za psa. To się nazywa psolubne miejsce.

 Ostatecznie nocowaliśmy u Państwa Tkaczyków w miejscowości Grywałd. Mogę z czystym sumieniem polecić tę miejscówkę, cisza, spokój, fajna okolica, wszędzie blisko, czysty i dobrze wyposażony pokój i przemili właściciele z psem Burkiem. Burek nie przepada za dużymi psami, dlatego nie podchodził blisko Wektora. Po prostu tolerował jego obecność.

Gorce z psem
Klatka przydała nam się na wakacjach. Wektor miał swoją bezpieczną norkę w obcym miejscu i zachowywał się wzorowo.

Mieliśmy stąd blisko zarówno do Pienin jak i w Gorce. Niedaleko znajduje się też Jezioro Czorsztyńskie, zamek w Niedzicy, Pieniński Park Narodowy, Gorczański Park Narodowy i wiele innych atrakcji. Niestety podróżując z psem wiele z tych atrakcji jest niedostępnych. Turyści z psami nie wejdą:

  • do Pienińskiego Parku Narodowego
  • do Gorczańskiego Parku Narodowego
  • do zamku w Niedzicy
  • do zamku w Czorsztynie
  • nie spłyną Dunajcem

Na szczęście jest też wiele atrakcyjnych szlaków dostępnych dla psiarzy. Wokół Parków Narodowych znajdziecie malownicze lasy z rzadko uczęszczanymi szlakami turystycznymi. Psy mogą zwiedzać zaporę wodną w Czorsztynie, wspinać się na szczyt góry Wdżar, wędrować przez przepiękny wąwóz Homole i wiele wiele więcej.

Gorce z psem
kamieniołom na górze Wdżar
Gorce z psem
Wektor podziwia widok ze szczytu

Niestety pogoda nam nie dopisała. Trafiliśmy na straszliwe upały. Temperatura w ciągu dnia nie spadała poniżej 30C i do tego ani kropli deszczu… Poziom wód w rzekach był dramatycznie niski, wiele strumieni górskich całkiem wyschło. A my tu się wybraliśmy z młodym psem i z ambitnym zamiarem chodzenia po górach…Oczywiście podstawą było zabieranie ze sobą w plecaku dużych ilości wody. Część służyła mi i Wektorowi do picia, ale spora część poszła na polewanie i schładzanie Wektora. Psy mają dużo gorszą termoregulację od ludzi. Pocą się tylko między palcami na łapach, a resztę ciepła nagromadzonego w organizmie muszą pozbyć się przez ziajanie. Wektor może wyglądać na dużego psa, ale ma dopiero osiem miesięcy i przegrzewa się jeszcze łatwiej niż dorosły pies. Do tego jego chęć biegania i poznawania nowych terenów jest tak wielka, że chwila nieuwagi i musiałabym znosić ze szlaku psa z udarem cieplnym.

Gorce z psem
Chłodzimy się z Wektorem w Dunajcu
Gorce z psem

Przez bardzo wysokie temperatury musieliśmy też zrezygnować z całodziennych wypadów w góry. Spacery staraliśmy się dzielić na poranne, do południa i popołudniowe. Pomiędzy 12 a 15 robiliśmy sobie przerwę na krótki odpoczynek, posiłek i zebranie sił na kolejny spacer. Staraliśmy się też spędzić trochę czasu nad wodą. Z pomocą przyszedł nam tu zbiornik w Czorsztynie i Dunajec. Pomimo wszystkich utrudnień udało nam się sporo zobaczyć. Przeszliśmy kilka okolicznych szlaków i nawet udało nam się zdobyć kilka szczytów 😀

Gorce z psem
Z braku strumieni górskich Wektor chłodził się też w błotku 

Absolutnie zachwycił nas wąwóz Homole. To bardzo malownicze miejsce pełne wapiennych skał i szemrzących strumyków. Szlak nie jest bardzo długi i przez większą część prowadzi wzdłuż strumyka. Pewnym utrudnieniem dla psów mogą być metalowe mostki i schody, przez które trzeba przejść. Zbudowane są z metalowej kraty i małe psie łapki mogą w nią wpaść. Właściciele mniejszych psów radzili sobie przenosząc zwierzaki przez trudniejsze odcinki szlaku. Z Wektorem staraliśmy się omijać mostki i przeskakiwaliśmy przez strumień po kamieniach ,co nie było trudne, a dało nam sporo frajdy. W tych miejscach, gdzie nie dało się iść inaczej Wektor stanął na wysokości zadania i dzielnie maszerował po kratowanych mostkach. Jeżeli jednak macie większego psa, który boi się takich dziwnych, ażurowych schodów, możecie mieć problem z pokonaniem tego szlaku.

Gorce z psem
Deptak w Szczawnicy był dobrym miejscem do ćwiczeń chodzenia przy nodze

Niestety nasze wakacje w Gorcach trwały tylko tydzień, a chciałoby się zostać dużo dłużej. Polecam wszystkim ten region Polski na wakacje z psem. Pomimo wielu zakazów naprawdę jest tu gdzie pochodzić. Nie jest to też tak często odwiedzany region jak na przykład Tatry, więc jeśli ktoś szuka ciszy i spokoju to Gorce są dla niego. Były takie dni, gdy nie spotkaliśmy na szlaku nikogo.Zachęcam też do zabierania psa na wakacje ze sobą. Zwierzakom też należy się odrobina wypoczynku. Taki wyjazd to też świetna możliwość socjalizacji psa. Podczas wakacji mamy też więcej czasu na trening z psiakiem. Czemu więc tego nie wykorzystać 🙂