wycieranie łap

Jesień sprzyja długim spacerom razem z psem po lasach i polach. Niestety po takim spacerze łapy i brzuch naszego pupila są zwykle pokryte grubą warstwą błota. Jeżeli nie chcemy, żeby znalazło się ono w naszym domu, musimy psa po spacerze dokładnie umyć i wytrzeć. Jest to również bardzo istotne zimą, gdy chodniki posypane są solą. Jeśli nie chcemy, żeby wżerała się psu boleśnie w łapy, musimy je umyć i wytrzeć. No i właśnie z tym wycieraniem łap u wielu psów jest spory problem.

Na Instagramie ponad połowa osób biorących udział w ankiecie zaznaczyła, że ich psy nie lubią wycierania łap. Na Youtube na pytanie, „Czy wasze psy lubią wycieranie łap po spacerze?” 69% osób zaznaczyło, że ich pies w najlepszym razie to toleruje, a 23% osób, że ich psy nienawidzą wycierania łap.

wycieranie łap ankieta

Dlaczego psy nie lubią wycierania łap?

Wycieranie łap nie jest dla psów czymś normalnym. W naturze nikt nie wyciera dzikożyjącym psom łap z błota. Dlatego nagłe chwytanie psa po spacerze za łapy i próba wycierania ich na siłę nie jest najlepszym pomysłem. Postępując w ten sposób, wasz psiak będzie przynajmniej zaskoczony waszym zachowaniem. W skrajnym przypadku może też pojawić się strach, a nawet agresja. Jeśli chcecie, żeby wasz pies spokojnie znosił wycieranie łap, musicie go najpierw do tej czynności na spokojnie przyzwyczaić.

Wiele psów ma też dość wrażliwe łapy i nie lubi, gdy człowiek ich dotyka. Być może ma to też związek, z tym że w naturze pies z poranionymi łapami nie może zdobywać pożywienia i jest w zasadzie skazany na śmierć. Jeżeli wasz psiak nie lubi podawać łapy nawet w formie sztuczki, zabiera ją w ostatniej chwili, żebyście tylko jej nie dotknęli, sztywnieje, odsuwa się od was, odwraca wzrok, oblizuje nos, ziewa, mruży oczy lub pokazuje inne sygnały stresu czy sygnały grożące takie jak wpatrywanie się w was, warczenie itp. to na pewno będziecie musieli poświęcić więcej czasu na przyzwyczajenie psa do wycierania łap.

Kiedy rozpocząć przyzwyczajanie psa do wycierania łap?

Im wcześniej zaczniemy przyzwyczajać psa do wycierania łap, tym lepiej. Zabieg ten można przeprowadzać w formie zabawy już z małymi szczeniakami. Nie czekajcie z przyzwyczajaniem psa do wycierania łap aż do jesieni czy zimy. Cały proces może potrwać dzień czy dwa, ale może też zająć więcej czasu. Bardzo ważne jest to, żeby dać psu tyle czasu, ile potrzebuje. Może się okazać, że przez pierwsze sesje nie uda się wam starannie wytrzeć każdej łapy i to jest normalne. Dlatego przyzwyczajania najlepiej zacząć wtedy, gdy jest słonecznie, sucho i wcale nie ma konieczności wycierania psu łap.

Cały proces najlepiej podzielić sobie na tak małe etapy, jak jest to konieczne w przypadku waszego psa. Dopiero gdy psiak zaakceptuje jeden etap, przechodzimy sobie do kolejnego. Nie można nic tutaj przyspieszać ani robić na siłę. Chcemy zyskać zaufanie psa i sprawić, by czuł się podczas wycierania łap spokojnie i bezpiecznie.

Dotykanie łap

Przyzwyczajanie psa do wycierania łap warto rozpocząć od przyzwyczajenia go do samego ich dotykania. Jest to pierwszy, niezbędny etap nie tylko podczas mycia czy wycierania łap, ale też np. podczas obcinania psu pazurów. Przyzwyczajanie psa do dotykania łap najlepiej rozpocząć, gdy pies jest wybiegany, zmęczony, najedzony i gdy wszystkie jego podstawowe potrzeby są zaspokojone. Możemy, głaszcząc psa po łopatce czy udzie delikatnie sięgać dłonią coraz niżej w kierunku palców. Ważne, żeby nasz dotyk był spokojny i przyjemny dla psa. Nie chwytamy go za łapę na siłę, ale też nie łaskoczemy zbyt delikatnym dotykiem. Podczas takiego głaskania chwalimy psa spokojnym głosem. Można też dodatkowo nagrodzić go smakołykiem za spokojne zachowanie. Z czasem pies pozwoli nam dotykać nie tylko swoje łopatki czy uda, ale też kolana, łokcie, a w końcu również palce czy pazury. Gdy tylko pies zaczyna wysyłać do was sygnały świadczące o niepokoju, zróbcie krótką przerwę. Dajcie mu odpocząć i powróćcie do przyjemniejszego dotyku.

przyzwyczajanie do dotykania łap

Podnoszenie łap

Gdy pies pozwala już dotykać swoich łap, można zacząć przyzwyczajać go do ich podnoszenia. Kładziemy dłoń na łopatce psa i spokojnym ruchem zjeżdżamy w dół. Wiele psów nie lubi, gdy chwyta je się za same palce, dlatego lepiej złapać nieco wyżej. Następnie podnosimy lekko łapę psa na niewielką wysokość, chwalimy, nagradzamy i stawiamy łapę z powrotem na podłodze. Podobnie postępujemy z tylnymi łapami. Kładziemy dłoń na udzie, zjeżdżamy w dół, chwytamy za śródstopie i delikatnie podnosimy tylną łapę. Chwalimy psa i nagradzamy za spokojne zachowanie. Jeśli psiak nie zachowuje się spokojnie, wracamy do poprzedniego etapu, czyli do przyzwyczajania go do samego dotyku.

przyzwyczajanie do podnoszenia łap

Podnosząc kolejne łapy psa, warto zwrócić uwagę na to, by nie wyginać ich w jakiś nienaturalny, niewygodny dla psa sposób. Nam często wygodniej jest wytrzeć psu łapę, gdy podniesiemy ją wyżej lub gdy przesuniemy ją sobie bliżej. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że pies może mieć problem z utrzymaniem równowagi w nienaturalnej dla niego pozycji. Pilnujmy też, żeby podczas podnoszenia łap pies stał na stabilnym, nieśliskim podłożu. Jeśli wasza podłoga jest śliska, warto umieścić na niej ręcznik lub wycieraczkę antypoślizgową.

Ja pod podnoszenie psich łap lubię sobie podłożyć jakieś hasło. Nie jest to formalne polecenie jak „daj łapę”, tylko raczej informacja dla psa, że zaraz będę podnosić jego łapę do góry. Dzięki temu psiak wie, co go czeka i ma czas, żeby się do tej czynności przygotować. Przed podniesieniem pierwszej łapy mówię zawsze „pierwsza łapa ciapa”, przed podniesieniem drugiej „druga łapa ciapa” itd. Po wypowiedzeniu tych słów daję psu chwilę na przygotowanie się do podniesienia konkretnej łapy. Staram się zawsze podnosić je w tej samej kolejności. Dzięki temu pies wie, co będzie się działo i po jakimś czasie sam zaczyna podawać mi kolejne łapy. Warto wprowadzić sobie taki rytuał po każdym spacerze. Da to psu poczucie większej przewidywalności tego, co się będzie działo i sprawi, że pies będzie czuł się pewniej w tej sytuacji.

Dotykanie łapami ręcznika

Kolejnym etapem przyzwyczajania psa do wycierania łap powinno być nauczenie go, żeby sam dotykał łapkami ręcznika. Dzięki tej zabawie wasz psiak nie tylko nie będzie się bał ręcznika, ale pozytywnie go sobie skojarzy. Aby nauczyć psa dotykania łapami ręcznika wystarczy położyć smakołyk na ziemi i przykryć go ręcznikiem. Następnie poproście, by psiak wyszukał schowany smakołyk. Gdy tylko dotknie łapą ręcznik, możecie zaznaczyć to klikerem lub dźwięcznym słowem „tak” i wydać psu dodatkową nagrodę.

pies dotyka łapami ręcznik

Jeśli wasz psiak zna polecenie „daj łapę” możecie to sobie wykorzystać. Weźcie ręcznik w dłoń i poproście psa, by podał wam łapę, kładąc ją na ręczniku. Wiele psów wykonuje to ćwiczenie dużo chętniej niż klasyczne podawanie łapy do pustej dłoni człowieka. Niestety trenując z psem podawanie łapy często mamy tendencje do ściskania palców psa i machania całą łapą, a tego psy zwykle bardzo nie lubią. Gdy tylko psiak sam położy łapę na ręczniku, pochwalcie go i dajcie mu smakołyk.

pies podaje łapę na ręcznik

Daj psu wybór

Poczucie bezpieczeństwa i kontroli zwłaszcza w stresującej sytuacji jest niezwykle ważne nie tylko dla psów, ale i dla nas. Pomyślcie tylko, jak czujecie się u dentysty w momencie, gdy ufacie mu, że nie chce zrobić wam krzywdy i gdy wiecie, że w każdej chwili możecie poprosić o krótką przerwę w borowaniu zęba. A jak byście się czuli, gdybyście nie byli pewni, że dentysta nie zrobi wam krzywdy, a do tego, gdyby wszystkie wasze prośby o przerwę podczas borowania były ignorowane? Dokładnie tak samo czuje się pies, który nie ma zaufania do człowieka i którego łapy są przytrzymywane czy podnoszone na siłę. Dlatego obserwujcie zachowanie waszego psa. Nauczcie się odczytywać pierwsze sygnały stresu i odpowiednio na nie reagujcie.

Podczas wycierania łap bardzo ważna jest nasza mowa ciała. Zdecydowanie lepiej jest usiąść na podłodze lub ukucnąć i zaprosić psa, by przyszedł do nas, niż ganiać za nim z ręcznikiem lub się nad nim pochylać. Pochylanie się nad psem jest szczególnie stresujące dla szczeniaków i małych piesków. Ja też bałabym się, gdyby jakiś kilkukrotnie większy ode mnie olbrzym chciał złapać moją nogę i podnieść ją do góry. Podejście psa do was jest pierwszym sygnałem, że jest gotowy na wycieranie łap. A co jeśli pomimo zachęt pies wcale nie chce do was podejść? W takiej sytuacji warto wrócić do przyzwyczajania go do dotyku i podnoszenia łap.

Gdy psiak jednak podejdzie, można wyciągnąć ręce z ręcznikiem i powiedzieć np. „pierwsza łapa ciapa”. Jeśli psiak był już odpowiednio wcześniej uczony tego hasła, wie, że oczekujemy podania łapy. Ręcznik wraz z naszym hasłem jest więc zaproszeniem dla psa do wycierania łap. Następnie czekamy, aż pies sam poda nam łapę. To jest właśnie ten moment, w którym dajemy mu możliwość wyboru. Może podać nam łapę i otrzymać masę pochwał i smakołyków albo nam tej łapy nie podawać. Uszanujmy tu wybór psa. Jeśli z jakichś przyczyn nie będzie jeszcze gotowy, by podać nam łapę, trudno. Spróbujemy następnym razem. Myślę, że teraz widzicie, dlaczego cały proces warto zacząć, gdy jest sucho i gdy wycieranie psu łap wcale nie jest konieczne.

Trening, w którym dajemy psu możliwość wyboru danego zachowania, zajmuje na pewno więcej czasu niż działanie siłowe. Jednak wycieranie psu łap na siłę, wbrew jego woli sprawia, że pies stresuje się i traci do nas zaufanie. Z czasem będzie więc coraz bardziej unikał tej nieprzyjemnej sytuacji. Gdy wszystkie sygnały uspokajające i grożące będą przez opiekuna ignorowane, pies sięgnie w końcu po zachowania agresywne. W najlepszym wypadku będziemy musieli użerać się z wycieraniem psu łap przez całe życie, a w najgorszym zostaniemy przez niego pogryzieni. Natomiast w przypadku treningu, w którym dajemy psu możliwość wyboru i większej kontroli całej sytuacji, budujemy sobie relację opartą na zrozumieniu i zaufaniu. Taka relacja przełoży się na zachowanie psa nie tylko podczas wycierania łap, ale też w innych stresujących sytuacjach.